Dramatyczna walka o życie w Poniatowicach. Strażak z Ligoty Polskiej i przypadkowy kierowca ruszyli na ratunek

Red | Red
Dramatyczna walka o życie w Poniatowicach. Strażak z Ligoty Polskiej i przypadkowy kierowca ruszyli na ratunek
Do dramatycznych wydarzeń doszło w sobotni wieczór, 24 października, w Poniatowicach. Służby ratunkowe zostały zadysponowane o godzinie 21:39 do tzw. izolowanego zdarzenia ratownictwa medycznego, gdzie u poszkodowanego doszło do nagłego zatrzymania krążenia. O powodzeniu akcji i szansach na przeżycie zadecydowały sekundy oraz natychmiastowa reakcja świadków.

Na sytuację wymagającą natychmiastowej interwencji najechał druh Filip Mróz z Ochotniczej Straży Pożarnej w Ligocie Polskiej. Strażak bez wahania zatrzymał pojazd, zabezpieczył miejsce, powiadomił służby ratunkowe i natychmiast przystąpił do resuscytacji krążeniowo-oddechowej. W wyczerpującej walce o przywrócenie funkcji życiowych wsparł go inny kierowca – mieszkaniec tej samej miejscowości, który również nie przeszedł obojętnie obok ludzkiej tragedii.

Prowadzona przez nich akcja pozwoliła podtrzymać funkcje życiowe poszkodowanego do czasu przybycia wezwanych jednostek. Na miejsce skierowano Zespół Ratownictwa Medycznego z Oleśnicy, zastęp Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej z Oleśnicy, zastęp OSP KSRG Ligota Polska, patrol policji.

Przybyli ratownicy medyczni wraz ze strażakami przejęli działania medyczne, kontynuując zaawansowane zabiegi resuscytacyjne.

Postawa druha Filipa Mroza oraz wspierającego go kierowcy spotkała się z ogromnym uznaniem lokalnej społeczności i kolegów z jednostki OSP. Ich opanowanie, fachowa wiedza i natychmiastowa gotowość do niesienia pomocy są najlepszym dowodem na to, że strażakiem pozostaje się także poza godzinami oficjalnej służby.

Udostępnij:
REKLAMA