Dramatyczny apel żony. „Udar odebrał mu sprawność, ale walczymy. Chcę, by poznał naszą miesięczną wnuczkę”
Udar pnia mózgu to jeden z najgroźniejszych incydentów neurologicznych – pień mózgu odpowiada za podstawowe procesy życiowe, w tym oddychanie, krążenie oraz sterowanie motoryką całego ciała. Dla rodziny pana Serafina diagnoza oznaczała całkowite załamanie dotychczasowego życia z dnia na dzień.
Zamiast spokojnej codzienności rozpoczęła się walka z czasem, w której kluczową rolę odgrywa natychmiastowa i ciągła rehabilitacja neurologiczna.
Kosztowna szansa na powrót do sprawności
Największą przeszkodą na drodze do powrotu mężczyzny do formy okazały się realia polskiego systemu opieki zdrowotnej. Niezbędna, kompleksowa terapia w ośrodku o odpowiednim profilu nie jest w wymaganym zakresie refundowana przez Narodowy Fundusz Zdrowia. Jedyną szansą pozostaje pobyt w prywatnej placówce rehabilitacyjnej, co wiąże się z gigantycznymi wydatkami.
Miesięczny koszt specjalistycznych zabiegów, leków, sprzętu medycznego oraz całodobowej opieki wynosi blisko 40 tysięcy złotych. Dla rodziny, w której to chory był do tej pory głównym żywicielem, kwota ta stanowi barierę nie do pokonania bez pomocy z zewnątrz.
Najmłodsza wnuczka czeka na pierwsze spotkanie
Za suchymi danymi medycznymi i kosztorysami kryje się dramat człowieka otoczonego kochającą rodziną. Pan Serafin jest dziadkiem czworga wnucząt – trzech dziewczynek i chłopca.
Najmłodsza z wnuczek przyszła na świat zaledwie miesiąc temu. Z powodu nagłej choroby dziadek nie zdążył zobaczyć dziewczynki na własne oczy.
– Moim największym marzeniem jest, aby mógł ją poznać, przytulić i cieszyć się obecnością wszystkich swoich wnuków. Mój mąż był opoką naszego domu, dziś sam bezradnie potrzebuje wsparcia. Z pokorą proszę o pomoc, bo jako żona chcę zrobić wszystko, by dać mu szansę na powrót do zdrowia – mówi pani Bogusława Serafin.
Każda wpłata i udostępnienie na wagę złota
Środki ze zbiórki zostaną przeznaczone bezpośrednio na prywatną, intensywną rehabilitację neurologiczną, specjalistyczne leki i konsultacje lekarskie, zakup niezbędnego sprzętu ortopedycznego i pielęgnacyjnego.
Rodzina podkreśla, że ogromnym wsparciem – poza wpłatami finansowymi – jest także nagłośnienie zbiórki w mediach społecznościowych i przesłanie linku do apelu dalej.