Koszmar kierowców z Oleśnicy. Wjazd do Wrocławia sparaliżowany – i tak będzie jeszcze przez kolejne dni

Red | Red
Koszmar kierowców z Oleśnicy. Wjazd do Wrocławia sparaliżowany – i tak będzie jeszcze przez kolejne dni
Czytelnicy informują nas o potężnych korkach na wjeździe do Wrocławia.
Codzienne dojazdy do pracy, szkół czy na uczelnie we Wrocławiu stały się dla mieszkańców Oleśnicy prawdziwym testem cierpliwości. Wielokilometrowe zatory na trasie wlotowej zaczynają się o świcie i trwają do południa. Niestety, mamy złe wieści: w najbliższych dniach sytuacja się nie poprawi.

Kierowcy z Oleśnicy i powiatu oleśnickiego każdego poranka stają w gigantycznym korku zaczynającym się jeszcze przed Psim Polem. Wszystko przez nałożenie się na siebie dwóch poważnych problemów drogowych w rejonie północnego Wrocławia.

Dwa remonty na raz. Skąd ten paraliż?

Głównym wąskim gardłem jest nocny remont nawierzchni ul. Krzywoustego – kluczowej arterii prowadzącej od strony Oleśnicy i Długołęki w głąb Wrocławia. Choć ciężki sprzęt i frezarki pracują wyłącznie nocą (w godz. 20:00–6:00), a za dnia droga jest formalnie przejezdna, w praktyce sfrezowany asfalt i uskoki wymuszają drastyczne zwolnienie tempa jazdy.

Drugim ciosem jest awaria na Autostradowej Obwodnicy Wrocławia (AOW). Przy węźle Wrocław Psie Pole doszło do uszkodzenia dylatacji – Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad wyłączyła tam z ruchu prawy pas oraz pobocze. Zamiast płynnego objazdu obwodnicą, kierowcy z całej okolicy szukają ratunku na lokalnych trasach, wlewając się właśnie w ul. Krzywoustego i całkowicie ją blokując.

Z czym w kolejnych dniach muszą liczyć się oleśniczanie?

Poranny szczyt wjazdowy od strony Długołęki i Psiego Pola będzie paraliżowany przez kolejne poranki. Przejazd odcinka, który zazwyczaj zajmuje kilkanaście minut, może wydłużyć się nawet o godzinę lub dłużej.

Zakończenie naprawy uszkodzonej dylatacji na obwodnicy przy węźle Psie Pole przesunięto na koniec października, a wrocławski magistrat – powołując się na informacje z GDDKiA – sygnalizuje, że prace mogą potrwać nawet do dwóch tygodni.

Remont ul. Krzywoustego szybko się nie skończy. Choć nawierzchnia będzie sukcesywnie wymieniana, formalny termin zakończenia inwestycji to 20 listopada.

Dlaczego nie poczekano? Urzędnicy tłumaczą

Wielu wściekłych kierowców pyta wprost: dlaczego miasto rozpoczęło wymianę nawierzchni dokładnie w momencie, gdy zablokowana była obwodnica?

Wrocławski magistrat wydał oświadczenie, w którym tłumaczy, że remont Krzywoustego zakontraktowano już latem, a awaria na AOW była zdarzeniem nagłym. Przesunięcie prac groziłoby miastu karami finansowymi, zerwaniem umowy przez wykonawcę oraz koniecznością kładzenia asfaltu w warunkach zimowych, co uniemożliwiłoby uzyskanie gwarancji na nową drogę.

Wskazówka dla podróżujących

Dopóki drogowcy nie uporają się z uszkodzeniami na węźle AOW, a na Krzywoustego nie pojawi się docelowa, równa warstwa ścieralna, kierowcom z Oleśnicy pozostaje znacznie wcześniejszy wyjazd z domu, próba ominięcia zatorów przez wschodnie wloty do miasta (np. przez Kiełczów lub Łany) albo – w miarę możliwości – przesiadka na pociąg. Koleje Dolnośląskie i Polregio z oleśnickich stacji docierają do Dworca Głównego i Nadodrza z pominięciem drogowych zatorów.

Udostępnij:
REKLAMA