Społeczności energetyczne – jak sprawić, by lokalna energia przynosiła korzyści mieszkańcom?

Materiał promocyjny | Materiał promocyjny
Transformacja energetyczna nie kończy się na budowie farm wiatrowych czy instalacji fotowoltaicznych. Równie ważne jest to, jak wyprodukowana energia zostanie wykorzystana i czy przełoży się na realne korzyści dla lokalnej społeczności. Spółdzielnie energetyczne i inne formy współpracy mieszkańców, samorządów oraz przedsiębiorców mogą pomóc w lepszym wykorzystaniu lokalnych zasobów, ograniczaniu kosztów energii i wzmacnianiu bezpieczeństwa energetycznego gmin. O tym, jak rozpocząć tworzenie społeczności energetycznej, jakie korzyści może ona przynieść mieszkańcom i jaką rolę odgrywa w tym współpraca z inwestorami, rozmawiamy z Szymonem Kozakiem, Prezesem Krajowej Izby Gospodarczej Społeczności Energetycznych.
Szymon Kozak, Prezes Krajowej Izby Gospodarczej Społeczności Energetycznych

Czym są społeczności energetyczne?

Społeczności energetyczne to forma współpracy mieszkańców, samorządów i przedsiębiorców wokół wspólnych potrzeb energetycznych. Ich uczestnicy mogą angażować się w wytwarzanie energii, jej magazynowanie, wykorzystywanie oraz poprawę efektywności energetycznej. W Polsce taka współpraca może przyjmować między innymi formę spółdzielni energetycznej, klastra energii czy obywatelskiej społeczności energetycznej. Każda z tych form ma odrębne zasady funkcjonowania.

W wielu gminach punktem wyjścia może być potencjał, który już istnieje. Mieszkańcy mają instalacje fotowoltaiczne, własne źródła posiadają też przedsiębiorcy, rolnicy czy samorządy. Można rozważyć objęcie tych wytwórców i lokalnych odbiorców wspólnym systemem bilansowania oraz rozliczania energii, na przykład w ramach spółdzielni energetycznej. W ten sposób rozproszone instalacje mogą stać się podstawą zorganizowanej lokalnej energetyki, wykorzystującej istniejącą sieć dystrybucyjną.

Z perspektywy prezesa KIGSE szczególnie istotny jest dla mnie gospodarczy i społeczny wymiar tego modelu. Mieszkańcy zyskują możliwość współpracy i lepszego wykorzystania poczynionych już inwestycji. Do takiego przedsięwzięcia mogą dołączyć również odbiorcy, którzy nie mają własnych źródeł. O powodzeniu decydują odpowiedni dobór uczestników, przejrzyste zasady i korzyści, które można wykazać w ich rachunkach.

Dlaczego rozwój społeczności energetycznych ma znaczenie dla transformacji energetycznej w Polsce?

    Uważam, że transformacja energetyczna potrzebuje silnego wymiaru lokalnego. Obok dużych inwestycji i modernizacji sieci ogromne znaczenie mają decyzje podejmowane w gminach i przedsiębiorstwach: dotyczące produkcji energii, modernizacji budynków, ogrzewania czy ograniczania zużycia.

    Społeczności energetyczne pozwalają połączyć potencjał wielu uczestników i lepiej wykorzystać zarówno istniejące instalacje, jak i nowe inwestycje. Ułatwiają planowanie produkcji energii w odniesieniu do rzeczywistego zapotrzebowania. Rozwijanie magazynowania i elastycznego zużycia może dodatkowo zwiększać korzyści z takiej współpracy.

    Duże znaczenie ma również zaangażowanie mieszkańców. Transformacja zyskuje trwałe poparcie wtedy, gdy ludzie rozumieją jej sens, mają wpływ na dotyczące ich decyzje i widzą efekty w swoim otoczeniu. Możliwość powiązania lokalnej inwestycji OZE z niższymi rachunkami gospodarstw domowych czy obiektów gminnych jest bardzo konkretnym argumentem za jej rozwojem.

    W mojej ocenie rozwój społeczności energetycznych powinien być traktowany jako długofalowy element polityki energetycznej i gospodarczej. Wymaga to stabilnych przepisów, przewidywalnych warunków działania i dostępu do finansowania.

    Co zyskują mieszkańcy, gdy władze gmin zapraszają do współpracy inwestorów i zachęcają do tworzenia społeczności energetycznych?

      Przede wszystkim pojawia się możliwość powiązania inwestycji powstającej w gminie z niższymi rachunkami za energię dla jej mieszkańców i samorządu. Uważam, że właśnie taki cel powinien być wyraźnie obecny w rozmowach władz lokalnych z inwestorami.

      Większa instalacja fotowoltaiczna, wiatrowa czy biogazowa, odpowiednio dopasowana do potrzeb odbiorców i zasad działania spółdzielni energetycznej, może stanowić istotne źródło energii dla jej członków. Jeżeli instalacja należy do spółdzielni albo inwestora będącego jej członkiem i spełnione są wymagania prawne, jej produkcja może być uwzględniana we wspólnych rozliczeniach. Gmina oraz mieszkańcy uczestniczący w takim modelu zyskują wówczas możliwość ograniczenia kosztów zaopatrzenia w energię.

      To otwiera drogę do korzyści także osobom, które nie mają własnych instalacji OZE, odpowiedniego dachu, gruntu czy środków na indywidualną instalację. Równocześnie większe źródło może uzupełniać produkcję z instalacji już posiadanych przez mieszkańców. Warunkiem jest właściwe dopasowanie wielkości i rodzaju źródeł do zapotrzebowania uczestników.

      Niższe koszty energii w szkołach, obiektach sportowych czy infrastrukturze komunalnej mogą również zwiększać środki dostępne na inne zadania publiczne. Współpraca z inwestorem powinna więc od początku określać, w jaki sposób korzyści trafią do lokalnych odbiorców. Potrzebne są jasne warunki uczestnictwa, uczciwe zasady rozliczeń i kalkulacja oszczędności uwzględniająca wszystkie koszty przedsięwzięcia.

      Jaki pierwszy krok powinny wykonać władze gminy, żeby rozpocząć działania na rzecz utworzenia społeczności energetycznych?

        Władze gminy powinny zacząć od rozpoznania potrzeb energetycznych i zasobów, które już znajdują się na jej terenie. Trzeba wiedzieć, ile energii zużywają obiekty gminne i zainteresowani uczestnicy, kiedy występuje największe zapotrzebowanie oraz jakie są koszty.

        Bardzo ważna jest inwentaryzacja istniejących źródeł. Warto sprawdzić, ilu mieszkańców, przedsiębiorców i rolników posiada własne instalacje, ile energii one produkują i jakie nadwyżki oddają do sieci. W wielu miejscach właśnie te źródła mogą stać się podstawą wspólnego przedsięwzięcia. Następnie można ocenić, jakich nowych instalacji lub magazynów potrzeba, aby lepiej pokryć zapotrzebowanie przyszłych członków.

        Równolegle należy rozpoznać zainteresowanie współpracą i porównać proponowany model z obecnymi warunkami rozliczeń uczestników. Osoba posiadająca już fotowoltaikę powinna wiedzieć, jakie skutki finansowe będzie miało jej przystąpienie do spółdzielni. Przy planowaniu nowych inwestycji trzeba odpowiednio wcześnie sprawdzić możliwości przyłączenia do sieci.

        Niemniej istotna jest edukacja i przygotowanie samorządów do podejmowania świadomych decyzji. Władze lokalne potrzebują rzetelnej wiedzy o dostępnych modelach współpracy, możliwościach finansowania, zasadach rozliczania energii i potencjalnych korzyściach dla mieszkańców. Temu służą między innymi spotkania i konferencje poświęcone lokalnej transformacji energetycznej, takie jak konferencja dla samorządów organizowana przez Fundację Green Transition HUB (GTH) i Stowarzyszenie Gmin Przyjaznych Energii Odnawialnej (SGPEO), a także Kongres Społeczności Energetycznych organizowany przez Krajową Izbę Gospodarczą Społeczności Energetycznych. Wymiana doświadczeń i rozmowa z ekspertami mogą pomóc samorządowcom lepiej przygotować się do planowania takich przedsięwzięć.

        Pierwszym efektem powinien być wykonalny plan: z określonymi uczestnikami, źródłami energii, kosztami, odpowiedzialnością i spodziewanymi korzyściami. Taki plan daje również samorządowi konkretną podstawę do rozmów z inwestorami o przedsięwzięciach, które będą służyły lokalnym odbiorcom.

        Jakie znaczenie dla bezpieczeństwa energetycznego mieszkańców mogą mieć społeczności energetyczne i rozwój OZE w gminach?

          Bezpieczeństwo energetyczne obejmuje zarówno dostępność energii, jak i możliwość ponoszenia jej kosztów. Lokalne źródła odnawialne, magazyny oraz poprawa efektywności energetycznej mogą ograniczać zależność od zakupów energii i zwiększać odporność na wahania cen.

          Społeczności energetyczne sprzyjają wspólnemu spojrzeniu na te potrzeby. Z punktu widzenia mieszkańców szczególnie ważne jest zabezpieczenie działania podstawowych usług — dostaw wody, odprowadzania ścieków czy funkcjonowania miejsc udzielania pomocy. Uważam, że rozwój lokalnej energetyki powinien być powiązany z planowaniem odporności gminy na sytuacje kryzysowe.

          Trzeba przy tym precyzyjnie mówić o możliwościach technicznych. Sama fotowoltaika nie zapewnia zasilania podczas awarii sieci. Potrzebny jest odpowiednio zaprojektowany system, umożliwiający bezpieczną pracę po odłączeniu od sieci, oraz dostępna energia wystarczająca do zasilania wybranych urządzeń.

          Dlatego znaczenie ma jakość całego przedsięwzięcia: dobór źródeł, magazynowanie, zarządzanie zużyciem i współpraca z operatorami sieci. Tak przygotowana lokalna energetyka może realnie wzmacniać bezpieczeństwo mieszkańców i ciągłość działania gminy.

          Udostępnij:
          REKLAMA