Dzikie wysypisko między Ligotą Wielką a Świerzną wciąż straszy. Sprawa trafiła na policję
Problem nielegalnego składowania odpadów na terenach zielonych powraca jak bumerang. Mimo że nasza redakcja informowała o dzikim wysypisku pomiędzy Ligotą Wielką a Świerzną już w kwietniu 2021 roku, przez ponad pięć lat w tej sprawie nie zrobiono praktycznie nic. Góry śmieci jak zalegały na polach, tak zalegają do dziś. W ostatnich dniach pojawiła się jednak nadzieja na ostateczne rozwiązanie tego problemu i pociągnięcie winnych do odpowiedzialności.
Jak wynika z najnowszych komunikatów przekazanych mieszkańcom, sprawa wreszcie nabrała formalnego biegu. Dokumentacja fotograficzna obrazująca skalę problemu wraz ze stosownym pismem interwencyjnym została oficjalnie złożona w Urzędzie Gminy.
Radna i sołtyska Justyna Batog zareagowała na zgłoszenie i przekazał sprawę organom ścigania. Obecnie policja prowadzi czynności mające na celu ustalenie sprawców tego procederu.
Jak informuje w mediach społecznościowych Justyna Batog o zaistniałej sytuacji i wszczętym postępowaniu został już poinformowany właściciel zanieczyszczonej działki. Radna zapowiada, że będzie na bieżąco monitorować sytuację i informować o postępach w śledztwie.
Zobacz też: Ogromne dzikie wysypisko śmieci pod Oleśnicą
REKLAMA