Zwykłe życie z dnia na dzień zamieniło się w koszmar. 4-letnia Ala walczy z nowotworem mózgu
Dla rodziców Alicji wszystko zmieniło się na początku maja tego roku. To wtedy zauważyli, że ich córeczka, skupiając wzrok na przedmiotach, nienaturalnie przekrzywia główkę w lewą stronę. Z czasem objawy zaczęły się nasilać – prawe oczko zaczęło uciekać, pojawiły się silne bóle głowy. – Rodzicielska intuicja podpowiadała nam, że dzieje się coś, czego bardzo chcielibyśmy się nie bać – wspominają rodzice dziewczynki.
Rozpoczął się najtrudniejszy maraton w ich życiu. Tomografia na SOR-ze nie dała odpowiedzi. Dziewczynka została przewieziona do Poznania, gdzie przez dziewięć długich dni szukano przyczyny jej cierpienia. Badania okulistyczne i nakłucie lędźwiowe wciąż nie wskazywały na najgorsze. Dopiero rezonans magnetyczny wykonany 27 maja przyniósł druzgocącą diagnozę: nowotwór złośliwy pnia mózgu.
– Nie pamiętamy już wielu słów, które padły tamtego dnia. Pamiętamy za to uczucie, jakby grunt usuwał się spod nóg. W jednej chwili wszystko, co do tej pory wydawało się ważne, straciło znaczenie. Pozostała tylko Alicja i ogromne pragnienie, by zrobić wszystko, co możliwe, aby ją uratować – mówią dziś z ogromnym poruszeniem.
Trudna szpitalna rzeczywistość
Droga, którą musi przejść trzylatka, jest pełna bólu i stresu. 4 czerwca lekarze wszczepili jej port naczyniowy, a kilkanaście dni później rozpoczęła się seria aż 30 cykli radioterapii.
Od poniedziałku do piątku domem dziewczynki i jej bliskich jest szpitalna sala oddalona o 241 kilometrów od rodzinnego Domasłowa. Na weekendy wracają do domu, by złapać oddech, jednak każdy powrót na oddział wiąże się z ogromnym lękiem i płaczem Alicji. Rodzice każdego dnia starają się być dla niej oparciem i choć strach o przyszłość towarzyszy im bezustannie, nie tracą nadziei.
Festyn rodzinny dla Alicji
Walka z nowotworem, dalekie dojazdy, pobyty w szpitalu i przyszła rehabilitacja to jednak studnia bez dna. Dlatego lokalna społeczność postanowiła wziąć sprawy w swoje ręce.
Już w niedzielę, 30 sierpnia, o godzinie 14 w Wiosce (gmina Syców) odbędzie się charytatywny festyn rodzinny. Organizatorzy stanęli na wysokości zadania, aby przyciągnąć całe rodziny i wspólnie zebrać kolejne środki na wsparcie małej wojowniczki.
Impreza odbędzie się pod hasłem „Smacznie Rodzinnie Razem!”. Wśród licznych atrakcji dla dzieci i dorosłych znajdą się między innymi: piana party, zamki dmuchane, ścianka wspinaczkowa, przejażdżki quadem oraz fotobudka, spotkanie z alpakami oraz oprowadzanki na koniach, animacje, bańki mydlane, muzyka na żywo oraz zajęcia z zumby, bogata strefa gastronomiczna – pyszny grill i domowe ciasta od lokalnych gospodyń.
Głównym punktem programu będą licytacje charytatywne, z których dochód zasili konto leczenia Alicji. Całe wydarzenie wspiera szerokie grono lokalnych partnerów, przedsiębiorców i jednostek (m.in. OSP, fundacje i stowarzyszenia), co tylko potwierdza, że w obliczu tragedii potrafimy się wspaniale zjednoczyć.