Inspekcja z powietrza, a nie obława. Wyjaśniamy cel wczorajszych lotów śmigłowca
Śmigłowiec najpierw długo operował w okolicach Psiego Pola i Kiełczowa, po czym pojawił się nad Żernikami. Stamtąd skierował się w okolice Oławy, docierając ostatecznie również nad Dobroszyce.
W sieci szybko zaroiło się od pytań o cel tych działań. Maszyna, którą obserwowali mieszkańcy to śmigłowiec, który specjalizuje się w powietrznych inspekcjach sieci elektroenergetycznych oraz gazowych.
– Patrolowanie z lotu ptaka jest opłacalną metodą szybkiego pokrycia szerokich obszarów i odległych zasobów linii energetycznych i rurociągów lub innej infrastruktury krytycznej – wyjaśnia firma.
Nietypowe i długotrwałe loty nad naszymi głowami to zatem nic innego, jak standardowe działania kontrolne. Mają one na celu zapobieganie awariom i zapewnienie bezpieczeństwa oraz ciągłości dostaw mediów.