Rolnik pod ochroną. Koniec ze skargami na hałas i zapachy?
Coraz więcej osób przenosi się z miasta na wieś, szukając sielanki i spokoju. Rzeczywistość często weryfikuje te oczekiwania. Działalność rolnicza, taka jak nawożenie, głośna praca maszyn czy zbiory (zwłaszcza nocne żniwa), coraz częściej staje się powodem sąsiedzkich konfliktów. Znamy to również z terenu powiatu oleśnickiego, gdzie rolnicy nierzadko spotykają się z pretensjami dotyczącymi np. nocnych prac polowych.
Co zmieniają nowe przepisy?
Projekt Ministerstwa Rolnictwa ma jasno określić zasady sąsiedzkiego współistnienia. Jeśli gospodarstwo działa legalnie i zgodnie ze sztuką rolniczą, typowe uciążliwości (zapach, hałas, przejazdy sprzętu) nie będą automatycznie podstawą do kar i roszczeń.
Wprowadzone zostanie domniemanie, że prace rolne (często uzależnione od kapryśnej pogody) nie są celowym zakłócaniem porządku. Zmiany w kodeksie wykroczeń zwolnią rolników z odpowiedzialności za uzasadnione prace nocne.
Osoby kupujące dom czy działkę na wsi będą musiały podpisać w akcie notarialnym oświadczenie, że mają świadomość uciążliwości wynikających z sąsiedztwa gospodarstw rolnych.
Zmiany nie oznaczają bezkarności dla rolników łamiących prawo. Ochrona dotyczy wyłącznie działalności prowadzonej rzetelnie i zgodnie z wymogami prawidłowej gospodarki rolnej.
Ministerstwo liczy, że nowelizacja nie tylko zmniejszy liczbę sporów, ale też zapewni rolnikom stabilność prawną, niezbędną do rozwoju gospodarstw i dbania o nasze bezpieczeństwo żywnościowe. Przepisy czekają teraz na dalsze procedowanie.