„Bade zu Hause!”, czyli rewolucja w oleśnickich łazienkach. Poznaj historię bujanej wanny
Historia tego nietypowego urządzenia sięga 19 marca 1897 roku. To właśnie wtedy na łamach gazety „Oels’er Kreisblatt” ukazała się reklama wynalazku, który obiecywał nową jakość higieny: Schaukelwanne, znanej również pod nazwą Wellenbad-schaukel, czyli po prostu bujanej wanny.

Jak działała „domowa fala”?
Wynalazek, opatentowany w 1889 roku przez berlińskiego blacharza Carla Dittmanna, był genialny w swojej prostocie. Wanna posiadała specjalnie wyprofilowane, kołyskowym dno. Użytkownik, wprawiając urządzenie w ruch, sprawiał, że woda sama poruszała się falami, obmywając ciało bez konieczności ciągłego polewania się wodą.
Produkcją i sprzedażą zajmowała się firma Moosdorf & Hochhäusler, która promowała swój produkt chwytliwym hasłem: „Bade zu Hause!” (Kąpiel w domu!). Wykonana z blachy ogniowo ocynkowanej wanna była stosunkowo lekka, łatwa do przenoszenia, oszczędna (zużywała niewiele wody w porównaniu do tradycyjnych wanien).
W czasach, gdy domowe łazienki i kanalizacja były rzadkością, możliwość urządzenia sobie „prywatnego uzdrowiska” w pokoju była nie lada atrakcją.

Gdzie w Oleśnicy kupowano bujane wanny?
Jeśli mieszkaniec dawnej Oleśnicy zapragnął takiej nowinki, musiał udać się na Ohlauerstrasse 14. To właśnie tam swój warsztat prowadził Paul Spachowsky, mistrz blacharski i wyłączny dystrybutor bujanych wanien w mieście. Dziś ten adres odpowiada nieistniejącej już kamienicy, która stała u zbiegu dzisiejszych ulic 3 Maja i Młynarskiej. Można sobie tylko wyobrazić, jak Spachowsky prezentował ten metalowy cud techniki zaciekawionym oleśniczanom.
Retro-relaks w XXI wieku?
Choć dziś pomysł bujania się w ocynkowanej balii budzi uśmiech, w XIX wieku był to krok milowy w stronę komfortu. Remigiusz Szczuraszek w swoim wpisie puszcza oko do czytelników i włodarzy lokalnych obiektów rekreacyjnych: Jak myślicie, może Atol powinien pomyśleć o strefie z bujanymi wannami? – pyta retorycznie.
Choć nowoczesne jacuzzi wyparło blaszane wynalazki, historia Schaukelwanne przypomina nam, jak bardzo zmieniło się nasze podejście do codziennej higieny. Kto wie, może w dobie mody na retro, taki „kołyskowy” masaż wodny zyskałby swoich fanów?
Opracowano na podstawie informacji udostępnionych przez Remigiusza Szczuraszka.