REKLAMA

Koszykarze zatrzymani w Jeleniej Górze. Nerwówka na koniec rozgrywek? 

Bartłomiej Kowalczyk | Bartłomiej Kowalczyk
Koszykarze zatrzymani w Jeleniej Górze. Nerwówka na koniec rozgrywek? 
Po sześciu wygranych meczach z rzędu, przyszła, trzeba przyznać sensacyjna porażka w Jeleniej Górze z Sudetami 69:73. Czy to rozstrzygnięcie będzie kluczowe dla układu drabinki Play-Off? Przekonamy się po 28 marca.
REKLAMA

Oleśniccy koszykarze po morderczym, a jednocześnie imponującym lutym w nowy miesiąc weszli starciem 8 marca z Eneą Basket Poznań. Ten mecz jeszcze wygrali, ale było widać już gołym okiem rozprężenie i wielokrotnie nasi gracze zachowywali się jakby „myślami byli gdzieś indziej”. Na szczęście wtedy obyło się bez konsekwencji. Niestety, w miniony weekend na jeleniogórskiej ziemi już happy-endu nie było.

Zawodnicy Team-Plastu fatalnie weszli w ten mecz przegrywając kuriozalnie 14:31 kwartę numer jeden! I potem trzeba było gonić…

Kwarta numer dwa padła łupem gości z Oleśnicy, którą Rodak i koledzy wygrali 23:10. W kwarcie numer trzy ponownie lepsi byli gospodarze wygrywając 22:18.

W ostatniej odsłonie ewidentnie naszym graczom już „zabrakło paliwa”, aby skutecznie dogonić miejscowych, mimo że te finalną „ćwiartkę” wygrali 14:10, to porażka 4 punktami stała się faktem.

W szeregach Team – Plast KK Oleśnica najlepiej punktowali Tomasz Prostak – 21 punktów oraz Kacper Kuta – autor 16 punktów. Znakomity w ostatnich meczach Łukasz Uberna – zdecydowanie, jeden z wiodących liderów KK Oleśnica tym razem zdobył jedynie 6 „oczek” i jego punktów na pewno zabrakło, lecz taki mecz nawet zawodnikowi z taką świetną dyspozycją w tym sezonie miał prawo się zdarzyć.

Natomiast nasi koszykarze jako zespół z pewnymi aspiracjami, nie powinni pozwolić sobie na takim etapie sezonu na porażkę z 11. zespołem ligi tym bardziej mając świadomość jak ciasno jest w tabeli na miejscach 5-8.

Rywalom trzeba oddać, że zagrali jeszcze agresywniej niż tydzień temu Enea, a także trafiali trudne rzuty, mocno podcinając skrzydła oleśniczanom.

– To było bardzo słabe spotkanie pod względem realizacji założeń taktycznych. Agresywna gra od początku Sudetów sprawiła nam spore problemy. Do tego trafiali szalone rzuty i to trzymało ich w grze. Z -21 wróciliśmy na -4 , ale potem w trzeciej kwarcie odskoczyli nam na -17 i już ciężko było ich złapać. Szacunek dla rywali z Jeleniej Góry, natomiast nasza kiepska skuteczność i też pewne rozluźnienie przyczyniły się do porażki w tym spotkaniu. Trzy mecze do końca i zdaje sobie sprawę, że tą porażką skomplikowaliśmy swoją sytuację w tabeli. – przyznał analitycznie Marcin Stach, coach koszykarzy z Oleśnicy.

Do końca sezonu zasadniczego zostały dwie kolejki plus jeszcze jeden mecz zaległy. W najbliższą sobotę, 21 marca o godzinie 20.00 do Oleśnicy przyjedzie wicelider tabeli Kosz Ciepłomax Kompaktowy Pleszew , który ma na swoim koncie 21 zwycięstw i 6 porażek. W czasie meczu także dla kibiców czekają niespodzianki.

Później 25 marca oleśniczanie pojadą do Wrocławia na zaległe starcie z WKK II Wrocław i 28 marca w Zgorzelcu zakończą rozgrywki regularne starciem z Turowem.

Obecnie organizacja Marcina Stacha ma bilans 16-11 i 7. miejsce w tabeli rozgrywek, w grupie D, w 2. lidze koszykarzy mężczyzn. Nie jest żadną tajemnicą, że trzeba zrobić wszystko, aby uniknąć 8. miejsca, aby w pierwszej rundzie fazy Play-Off nie trafić na lidera ze Zgorzelca.

Udostępnij:
REKLAMA
REKLAMA