Twoje 1,5% podatku może pomóc! Nie zmarnuj swojej szansy na pomaganie, nawet jeżeli nie musisz składać PIT-u

Redakcja: Coraz częściej mówi się o przekazywaniu 1,5% podatku na organizacje pożytku publicznego. Dlaczego to takie ważne?
Aleksandra: To jedna z najprostszych i najskuteczniejszych form pomagania. Wiele osób uważa: „To tylko 1,5% i tak naprawdę nie ma większego znaczenia”. Tymczasem to realne środki, które nic podatnika nie kosztują a mogą sfinansować np. rehabilitację dziecka, zakup leków czy specjalistyczny sprzęt. To część podatku, który i tak trafia do państwa. Wskazując organizację, sami decydujemy, komu te pieniądze pomogą.
Edyta: Dokładnie. Jedna osoba przekazuje kilkadziesiąt złotych, inna sto czy dwieście. Gdy takich osób są setki lub tysiące, powstaje kwota która naprawdę zmienia czyjeś życie. To wspólna siła małych decyzji.
Redakcja: A co się dzieje, jeśli ktoś nie wskaże organizacji w swoim PIT-cie?
Edyta: Wtedy całe 1,5% trafia do budżetu państwa. Podatnik nic nie traci, ale też nie ma wpływu na to, komu ta część podatku pomoże.
Aleksandra: Urząd skarbowy nie wybiera organizacji za podatnika. Jeśli ktoś nie wpisze numeru KRS – środki nie zostaną przekazane żadnej fundacji.
Redakcja: Wiele osób zastanawia się – jeśli nie wychodzi im zwrot podatku, ani nie mają dopłaty, to czy w ogóle warto składać zeznanie roczne i rozliczać 1,5%?
Aleksandra: Zdecydowanie warto. Zwrot podatku nie ma tu żadnego znaczenia. Nawet jeśli ktoś nie dostaje „ani złotówki” na konto, nadal może przekazać 1,5% swojego podatku na wybrany cel.
Edyta: To bardzo częsty mit. Ludzie myślą: „Nie mam zwrotu, więc nie mam czego przekazać”. A 1,5% pochodzi z podatku już zapłaconego. Wystarczy tylko wskazać organizację. To decyzja, nie koszt.
Redakcja: A co z osobami, które przychodzą do biura rachunkowego i obawiają się kosztów rozliczenia, zwłaszcza gdy nie otrzymają zwrotu?
Edyta: Doskonale rozumiemy te obawy. Dla niektórych sama perspektywa zapłacenia za rozliczenie zeznania rocznego (w skrócie PIT), kiedy nie ma zwrotu bywa zniechęcająca. Postanowiłyśmy wyjść naprzeciw takim osobom.
Aleksandra: Jeśli ktoś przyjdzie do naszego biura rozliczyć PIT, pomimo że NIE MUSI tego robić (np. ZUS lub zakład pracy już to zrobił za podatnika) i przekaże 1,5% na dowolną organizację pożytku publicznego – wykonamy takie rozliczenie za symboliczną złotówkę.
Edyta: Chcemy w ten sposób zachęcić do wskazywania organizacji i wspierania potrzebujących. Czasem nawet niewielka kwota ma ogromne znaczenie.
Redakcja: Czy mają Panie poczucie, że takie małe decyzje faktycznie coś zmieniają?
Aleksandra: Zdecydowanie tak. Każdego roku otrzymujemy mnóstwo wiadomości z prośbą o wsparcie. Nigdy żadnej nie lekceważymy. Ulotki i wiadomości są przez nas przechowywane i „promowane” wśród podatników. Księgowe MERITUM rozliczające zeznania roczne wkładają ogromny wysiłek w edukowanie Klientów w tym zakresie. Nie marnujemy żadnej okazji, aby pomóc. Widzimy konkretne historie – osoby, które dzięki środkom z 1,5% mogły rozpocząć terapię, kontynuować leczenie albo kupić sprzęt, na który wcześniej nie było szans. To nie są abstrakcyjne liczby. To konkretni ludzie.
Edyta: A z naszej perspektywy to także budowanie świadomości. Jeśli jedna osoba przekaże 1,5%, może zachęcić do tego rodzinę czy znajomych. Pomoc naprawdę się mnoży.
Redakcja: Co powiedziałyby Panie osobie, która wciąż się waha?
Aleksandra: Twoje podatki mają moc. Warto pomagać.
Edyta: A ja dodałabym – nie musisz mieć wielkich środków, by zrobić coś dobrego. Czasem wystarczy jedna decyzja. Twoje 1,5% może być dla kogoś 100% nadziei.