Pacjenci nie zostawiają suchej nitki na punkcie wymazów: dlaczego nikt się za to nie weźmie?
Czytelnicy bulwersują się ogromnymi kolejkami do punktu wymazowego, który działa przy oleśnickim szpitalu.
– Tak wygląda pobieranie wymazu w Oleśnicy – pisze nasza Czytelniczka. – Dlaczego nikt się za to nie weźmie? Jest informacja, ze osoby niepełnosprawne obsługiwane są bez kolejki, jest to nieprawdą. Ponadto osoby chore z gorączką, na dwóch antybiotykach stoją z potencjalnie zdrowymi. Po co ten system? Po co godziny wyznaczają?
Jak sprawę wyjaśnia oleśnicki szpital?
– Wszystkie skargi pacjentów wynikają z omyłek NFZ, który odpowiada za system rejestrujący – wyjaśnia Grażyna Hachoł, rzeczniczka Powiatowego Zespołu Szpitali w Oleśnicy. – Dziś na przykład w nocy o 2-giej przyjechał pacjent z miejsca odległego o 30 km. i natknął się na zamknięte drzwi. Oczywiście nie zostawił na nas suchej nitki, bo odszedł z kwitkiem. Może sobie Pani wyobrazić jakich słów użył. Ponadto zarzucił, że przez cały dzień nie mógł się dodzwonić do szpitala. A jaki mamy wpływ na połączenia telefoniczne? Jest epidemia, mamy oddział covidowy, jesteśmy oblegani, na skraju wytrzymałości!
– W dniu dzisiejszym po otrzymaniu informacji od pacjentów został wysłany wniosek do NFZ o zweryfikowanie w systemie godzin pracy punktu pobrań w naszym podmiocie. Punkt wymazowy był zgłoszony do NFZ tak, jak pracuje, czyli w dni robocze 07.00-13.00, w dni wolne i świąteczne 07.00-12.00 – mówi rzeczniczka.
– System, w którym widnieją godziny pracy punktu pobrań, obsługiwany jest przez NFZ, nie przez nas, nic nie możemy do niego wprowadzić. Możemy tylko odczytywać dane pacjentów – mówi Hachoł. – Otrzymaliśmy informację od NFZ, że skorygowano zmiany w systemie, a błąd powstał z omyłki pisarskiej w procesie wprowadzania danych przez operatora systemowego.
Na razie szpital nie informuje, czy planowany do uruchomienia punkt wymazowy w Sycowie, powstanie.