Konieczna pomoc dla Kubusia. Brakuje niecałe 12 tys. zł, a do końca zbiórki pozostało już tylko osiem dni
Rodzice Kubusia Kamzola proszą nas o pomoc w nagłośnieniu zbiórki pieniędzy dla ich synka. Potrzeba niecałe 12 tys. zł, a do końca zbiórki pozostało tylko osiem dni. Przypominamy historię chłopca z Królewskiej Woli.
Tego momentu nie zapomnę nigdy… Mój mały synek w końcu był ze mną, mogłam poczuć jego delikatną skórkę, zapach, usłyszeć pierwszy płacz. Te piękne chwile, świadomość, że mam zdrowe dziecko, myślałam, że zostaną już ze mną na zawsze. Życie jednak nas brutalnie zweryfikowało. Dzisiaj, żeby Kubuś mógł się rozwijać jak najlepiej, muszę szukać pomocy, gdzie tylko się da…
Przez pierwsze dwa lata synek rozwijał się prawidłowo, dopiero po trzecich urodzinach zauważyłam, że coś jest nie tak. Kubuś mówił tylko pojedyncze słowa, dodatkowo nie były one wypowiadane wyraźnie. Zaczęłam szukać pomocy. Wiele wizyt u specjalistów dały diagnozę: zaburzony rozwój mowy, obniżone napięcie mięśniowe, które powoduje różnego typu wady postawy; występują też zaburzenia integracji sensorycznej.
Najbardziej problematyczna, zarówno dla samego Kubusia, jak i dla nas, jest ograniczona komunikacja. Tak bardzo chciałabym móc usłyszeć od synka, czego pragnie, o czym marzy… Problemy z komunikacją powodują, że synek się frustruje, nie chce współpracować, a nam, rodzicom, tak trudno na to patrzeć… Moje ukochane dziecko potrzebuje pomocy – wielu godzin intensywnej stymulacji, aby integrować zmysły oraz utrwalać prawidłowe zachowanie i rozwój mowy. To jednak wiąże się z ogromnymi wydatkami finansowymi. Dlatego prosimy o pomoc!
Wychowywanie niepełnosprawnego dziecka to ciągła walka z przeciwnościami. Im więcej jednak uda nam się teraz wypracować, tym większa szansa na jego samodzielność w dorosłości. Pieniędzy na intensywną terapię i rehabilitację cały czas brakuje. NFZ, niestety, ma bardzo długie terminy oczekiwania i ograniczone limity przyjęć. Nie mamy innego wyjścia i musimy się posiłkować terapiami prywatnymi. Proszę, pomóżcie nam. Wierzę, że dzięki temu jeszcze wszystko może się ułożyć dobrze…
Agata – mama