Oleśniczanka stanęła w obronie obecności Polski w Unii Europejskiej. Teraz ściga ją policja

Red | Red
Oleśniczanka stanęła w obronie obecności Polski w Unii Europejskiej. Teraz ściga ją policja

Podczas protestów w obronie obecności Polski w Unii Europejskiej oleśniczanka Laura Kwoczała z koleżanką chciały napisać na chodniku „Zostajemy w Europie”. Nie zdążyły, bo zostały zatrzymane przez policję.

Laura Kwoczała odmówiła przyjęcia mandatu, więc sprawa teraz toczy się na policji, a następnie – trafi do sądu. Jak informuje OKO.press oleśniczanka była przesłuchiwana 5 listopada na komisariacie przy ul. Opaczewskiej w Warszawie.

– W czasie przesłuchania na Opaczewskiej policja zarzuciła Kwoczale złamanie już nie przepisu o brzydkich wyrazach, ale zamieszczenie „bezprawnego ogłoszenia” – opisuje OKO.press Laura Kwoczała odmówiła składania wyjaśnień. Deklaruje, że zrobi to dopiero przed sądem.

– Tymczasem na chodniku przed komisariatem pojawił się napis kredą „Zakaz PiSania po chodniku”. Interweniował dyżurny – pisze ogólnopolski portal. – Czekający na Laurę Kwoczałę koledzy nie chcieli powiedzieć, kto to zrobił, przez chwilę razem z dyżurnym zastanawialiśmy się, czy napisy kredą na chodniku są złe, i czy dzieci rysują po chodnikach, czy tylko na placach zabaw. Dyżurny zapytał o nasze dokumenty, ale nie nastawał na nie za bardzo. Po dyżurnym wyszły jednak trzy policjantki. Pytały o napis. Wydawało się, że na tym się skończy, ale gdy Kwoczała wyszła z przesłuchania, czekających na nią kolegów i dziennikarkę OKO otoczyły już cztery policjantki. Okazało się, że policja skonsultowała tymczasem problem, przejrzała monitoring i znalazła podejrzanego o sporządzenie napisu kredą.

Udostępnij:
REKLAMA