MGK odpowiada na wyjaśnienia pracownicy w sprawie OBO. Sprawa trafiła do prokuratury

Red | Red
MGK odpowiada na wyjaśnienia pracownicy w sprawie OBO. Sprawa trafiła do prokuratury

Dyrektor Sławomir Wers z Miejskiej Gospodarki Komunalnej w Oleśnicy komentuje wypowiedź pracownicy spółki w sprawie OBO.

– Co to znaczy „powiedzmy przełożony”? W MGK ani bezpośredni przełożony – kierownik BOK, ani pośredni przełożeni – inni kierownicy branżowi oraz zarząd nie prosił Pani E. o mobilizację do uczestnictwa w OBO – mówi Wers odpowiedzi na nasze pytanie o to, kogo mogła mieć na myśli pracownica spółki, mówiąc na antenie Radia Wrocław, że na prośbę „powiedzmy przełożonych” kontaktowała się ze znajomymi i rodziną w sprawie głosowania w sprawie OBO.

– Na temat wykorzystywania komputera pracownika przez innych, na tym etapie nic nam nie wiadomo, pracownik nigdy nie zgłaszał ingerencji osób trzecich. Komputer został zablokowany po ujawnieniu możliwości naruszenia danych osobowych – odpowiada na nasze kolejne pytanie dyrektor finansowy spółki.

Dalej Sławomir Wers wyjaśnia:


Każdy komputer służbowy jest zabezpieczony indywidualnym hasłem użytkownika. Administrator systemu informatycznego w MGK spółka z o.o., czyli zespół Informatyków przed jakąkolwiek próbą połączenia się z kontem użytkownika, uprzednio kontaktuje się z nim w celu uzyskania zgody lub działa na jego polecenie, w przypadku braku zgody nie dochodzi do połączenia. Konto jest zabezpieczone hasłem, które ustala i zna tylko użytkownik.

W firmie panuje polityka blokowania ekranu, jeżeli użytkownik tego nie dokona sam podczas odejścia od komputera (do czego jest zobligowany), to komputer blokuje się sam po 15 minutach bezczynności, co uniemożliwia dostęp osobom postronnym. Istnieje możliwość zmiany hasła do konta przez informatyka w celu dostania się na konto użytkownika, ale tego typu czynności są stosowanie tylko po uprzednim kontakcie z kierownikiem działu, bądź z samym pracownikiem. W tym przypadku nigdy nie było potrzeby stosowania takich metod. Jeśli hasło zostałoby zmienione przez administratora to użytkownik przy kolejnym logowaniu, nie mógłby dostać się dotychczasowym hasłem na pulpit swojego komputera.

Wejście do ZSI (zintergrowany system informatyczny), gdzie znajduje się baza klientów, zabezpieczone jest dodatkowym loginem i hasłem, co nawet przy dostępie do pulpitu komputera uniemożliwia penetrowanie danych wrażliwych przez osoby nieupoważnione do dostępu.

Jakie kroki podjęła MGK?

– Spółka zgłosiła naruszenie danych osobowych do Prezesa UODO oraz zawiadomiła prokuraturę o możliwości popełnienia przestępstwa – informuje Sławomir Wers. – Zawiesiła ponadto w czynnościach służbowych pracownika, który aktualnie przebywa na zwolnieniu lekarskim.

Udostępnij:
REKLAMA