Miodek ma receptę na zwycięstwa Pogoni Oleśnica, gole Beziego nie pomogły Widawie Bierutów [WYNIKI]

Bartłomiej Kowalczyk | Bartłomiej Kowalczyk
Miodek ma receptę na zwycięstwa Pogoni Oleśnica, gole Beziego nie pomogły Widawie Bierutów [WYNIKI]

Ci, którzy wybrali się w niedzielę na stadion imienia Mirosława Mularczyka nie mieli powodów, aby narzekać. Piłkarze Pogoni Oleśnica zgotowali fanom „na własne życzenie” thriller wysokiej jakości w starciu z KS-em Żórawiną.


Najpierw Pogoń wyszła na prowadzenie po bramce Filipa Szczypkowskiego, potem dwie kontry gości – jedna po nieskończonej akcji oleśniczan, druga po rzucie rożnym i to oleśnicki MKS musiał gonić wynik, bo było 1:2. Do wyrównania doprowadził syn Andrzeja Szczypkowskiego i mecz zaczął się od nowa. I kiedy wydawało się, że obie ekipy podzielą się punktami, w 94. minucie rzut karny wywalczył Adrian Miodek i… to on wziął na siebie odpowiedzialność zdobywając zwycięską bramkę na 3:2!

– Radość po takim meczu jest bezcenna! To nas motywuje do ciężkiej pracy. Senna pierwsza połowa w naszym wykonaniu spowodowała takie kłopoty. Brawo dla całej drużyny za reakcję i charakter. Takie mecze nas budują – przyznał Adrian Miodek, strzelec zwycięskiej bramki.

O reakcję po meczu zapytaliśmy też Filipa Szczypkowskiego, który po tym spotkaniu ma już 27 goli na koncie! „ Dobrze, że wyrwaliśmy to zwycięstwo. Przed meczem z Wierzbicami będziemy w komfortowej sytuacji. Przeciwnik był wymagający, ale pokazaliśmy charakter, zawsze walczymy do końca. Szkoda, tych głupio straconych bramek – przyznał „Szczypek”.

Na chłodno ocenił też to spotkanie kapitan, Kacper Korcik. – Nie był to nasz najlepszy mecz. Zapominamy o nim. Liczą się 3 punkty – podkreślił. Po tym zwycięstwie Pogoń ma 72 punkty i zajmuje 2.miejsce w tabeli. Do zakończenia już tylko dwie kolejki. 19 czerwca wyjazd do Wierzbic, czyli mecz z rywalem o awans i na zakończenie rozgrywek, w ostatni weekend czerwca starcie z Kolektywem Radwanice. Póki co jeszcze szampany nie są mrożone…

Wiwa i Zenit też zwycięskie

W optymistycznych nastrojach po meczu byli także piłkarze Wiwy Goszcz, którzy na wyjezdzie pokonali Energetyk Siechnice 2:0. Po asystach Bolaczka i Gierszona bramki dla Goszczan zdobywał Igor Nowacki. Tym meczem po 8 latach gry żegnał się Adrian Naskrętski.

Swój mecz, choć nie bez kłopotów wygral Zenit Międzybórz, który po ostrej strzelance pokonał Strzeliniankę Strzelin 4:3. Bramki dla Zenitu strzelali Galik, Szymon Rusiecki (karny) i dwie Pikulicki.

Awans Widawy się oddala?

Gorzej poszło w A-klasie naszym reprezentantom. Dwie bramki Bezaka nie pomogły walczącej o awans Widawie Bierutów, która przegrała 2:3 we Wrocławiu z Wratislavią i to wrocławianie po tej kolejce są liderem, a do zakończenia rozgrywek pozostały dwie kolejki – mecz z Lotnikiem w Bierutowie i wyjazd do Brochowa.

Swojej szansy nie wykorzystał też Dąb Dobroszyce, który prowadząc po bramkach Łacnego i Holaka ostatecznie przegrał u siebie z Burzą Bystrzycą 2:3 pozostając na 7. miejscu w tabeli. Zupełnie inne nastroje panują w Sycowie, gdzie ,iejscowa Pogoń pokonała aż 5:0 Widawę Kiełczów. Mało tego cztery gole dla sycowian zdobył Radosław Gałka, a jedną dorzucił Poręba.

Grając ostatnie 20. minut w przewadze piłkarze Lotnika Twardogóra, nie potrafili wygrać swojego meczu. Mecz zakończył się remisem 1:1, a bramkę dla twardogórzan zdobył Leszczyński. Na zakończenie w Brochowie (Wrocław) 0:1 przegrała też Widawa ze Stradomi.

Udostępnij:
REKLAMA