Podwójne obchody Narodowego Dnia Żołnierzy Wyklętych. – Te podziały są niepotrzebne. Polska jest jedna – mówi radny

Red | Red
Podwójne obchody Narodowego Dnia Żołnierzy Wyklętych. – Te podziały są niepotrzebne. Polska jest jedna – mówi radny

Dwiema uroczystościami Oleśnica uczci dzisiejszy Narodowy Dzień Żołnierzy Wyklętych. To kolejny raz, gdy organizatorom dwóch uroczystości nie udało się dojść do porozumienia.

– Czyniliśmy próby, by tym roku w mieście odbyła się tylko jedna, wspólna uroczystość. Niestety, nie udało się dojść do porozumienia – mówi burmistrz Oleśnicy Jan Bronś i zaprasza na miejskie obchody. Odbędą się one o godzinie 15 przy rondzie Żołnierzy Wyklętych i będą mieć wojskową oprawę. Je uczestnicy uczczą pamięć generała Augusta Emila Fieldorfa ps. Nil.

Drugie obchody, dwie godziny po miejskiej uroczystości, organizuje Światowy Związek Byłych Żołnierzy Armii Krajowej wspólnie z Oleśnickimi Patriotami, którzy chcą uhonorować dowódcę 5. Wileńskiej Brygady AK Zygmunta Szendzielarza pseudonim Łupaszka.

Postać Łupaszki budzi wiele emocji i jest oceniana dwuznacznie, o czym już pisaliśmy, informując o wyborze dzisiejszego bohatera uroczystości, na którą zapraszają Oleśniccy Patrioci i Światowy Związek Byłych Żołnierzy AL. – Pododdziały dowodzonej przez Zygmunta Szendzielarza 5. Brygady przeprowadziły 23 czerwca 1944 roku akcję odwetową w Dubinkach, za dokonaną trzy dni wcześniej przez kolaboracyjną policję litewską pacyfikację wsi Glinciszki – czytamy na Wikipedii. Akcja pacyfikacyjna oddziału Łupaszki objęła poza Dubinkiami kilka innych miejscowości. Liczba ofiar wyniosła co najmniej 68, a trzy czwarte wszystkich zabitych stanowiły kobiety i dzieci. Ponadto w Dubinkach nie doszło do walk z litewską policją. W ocenie badacza „ustalenia te nie pozostawiają wątpliwości, że akcja odwetowa 5. Brygady AK była zbrodnią wojenną na ludności cywilnej”.

Łączyć a nie dzielić

Po ubiegłorocznych uroczystościach, 1 marca list otwarty w sprawie wspólnych obchodów wystosował Roman Faryś, prezes Oleśnickiego Oddziału Akcji Katolickiej im. Franciszka Sudoła. –  Przemyślmy to, nie dzielmy się. Miasto Oleśnica zasługuje na godne, spokojne i w jedności obchody…nie wyróżniajmy się negatywnie – apelował.

Teraz z podobnym głosem wystąpił radny Kazimierz Karpienko. – To jest Polska. Czy możemy mieć jednej, pięknej uroczystości? Te podziały są niepotrzebne – ubolewał.

Udostępnij:
REKLAMA