Kontrowersyjny znak? Wytłumaczenie jest bardzo… kobiece
Nasz Czytelnik podnosi temat instalacji znajdującej się przy Spółdzielni Artystycznej MAK w Oleśnicy. – To symbole SS. Jestem oburzony i nie rozumiem, dlaczego nikt na to nie reaguje – mówi.
Instalacja znajduje się na terenie przy ul. Kościelnej od kilku miesięcy. Wprawdzie przedstawicielki MAK-u nie chcą komentować zarzutów o powiązania neonazistowskie, my znamy wyjaśnienie dotyczące symboliki, która pojawiła się przy galerii.
Błyskawica to symbole strajku kobiet
Zdaniem historyczki sztuki Aleksandry Janiszewskiej symbol błyskawicy był czytelny dla wszystkich kultur. – Ten symbol w pierwszej chwili kojarzy mi się z nieujarzmioną siłą, która nagle spada z nieba i ma moc całkowitego zniszczenia. Tak też rozumieli ją ludzie na pierwszych etapach rodzącej się świadomości – piorun był dla nich czymś niepojętym, niemożliwym do ujarzmienia czy kontrolowania. Miał moc zniszczenia, ale był również życiodajną siłą, ponieważ pozostawiał po sobie ogień, a ten mógł służyć do ochrony przed dzikimi zwierzętami, zimnem i pomagał w przygotowaniu jedzenia – tłumaczyła portalowi ofeminim.pl Janiszewska.
Z tym, że przekaz tego znaku jest jasny i oczywisty, zgadza się autorka projektu dla Ogólnopolskiego Strajku Kobiet Ola Jasionowska. W rozmowie z „Newsweekiem” artystka wyznała jednak, że każdy z nas szuka przecież takich znaczeń, jakie są mu potrzebne.
– Kiedy w 2016 roku powstawały pierwsze plakaty dla Strajku, nie miałam zbyt wiele czasu na szukanie znaczeń m.in. w mitologii. To był zabieg czysto graficzny. Czerwona błyskawica miała kontrastować z profilem bardzo spokojnej kobiety, którą narysowałam na plakacie. Z drugiej strony, zależało mi, by plakat nie był drastyczny, chciałam uniknąć wszelkich nawiązań do krwi – opowiada Ola.
Błyskawica pojawia się od wielu miesięcy w różnych odsłonach i w wielu miejscach. Kobiety rysują go sobie na twarzach, pojawia się na plakatach. Jest też częścią – tak jak stało się to w Oleśnicy – instalacji artystycznej.
/fot. SA MAK/
