Zamieszanie wokół funkcji starosty w powiecie oleśnickim. „O żadnej rotacji nie było mowy” – mówi radna KO
– Szczerze? Jestem bardzo, bardzo zdziwiona tym, co czytam i słyszę – mówi jedna z radnych Koalicji Obywatelskiej, prosząc o zachowanie anonimowości. – W kampanii i na początku kadencji była mowa o jednym kandydacie na starostę, a właściwie o kandydatce – Wioletcie Efinowicz. O żadnej rotacji nie było mowy – mówi stanowczo.
Taki komentarz wywołało dzisiejsze oświadczenie Piotra Pawłowskiego. Radny miejski jest także wiceprzewodniczącym struktur powiatowych Koalicji Obywatelskiej (dawniej Platformy). Blisko współpracuje z przewodniczącym Wojciechem Paszkowskim. Do polityki wrócił po kilkuletniej przerwie i od razu dostał się do rady, startując z tzw. biorącego miejsca.
To właśnie Pawłowski opublikował dziś w mediach oświadczenie, w którym opisuje kulisy ustaleń dotyczących obsady funkcji starosty. Czytamy w nim: W ostatnich wyborach samorządowych najwyższy wynik na liście Koalicji Obywatelskiej uzyskał Wojciech Paszkowski. Powszechnie uznawaną i naturalną zasadą jest to, że przewodniczący struktur powiatowych danej partii politycznej, lub startujący z najwyższym wynikiem, jest kandydatem na starostę.
Dalej Pawłowski dodaje, że podczas wspólnych ustaleń, których był świadkiem, Wioletta Efinowicz stanowczo nie zgodziła się z takim podejściem, proponując swoją kandydaturę. – Zdecydowaliśmy się wspólnie na funkcję starosty rotacyjnego – półtora roku i zmiana (…) – pisze Pawłowski.
W tym oświadczeniu jest, naszym zdaniem, kilka nieścisłości, które staraliśmy się wyjaśnić.
„To było ustalone w ścisłym gronie – mówi Pawłowski“
Kiedy miały zapaść takie ustalenia? Przed wyborami, gdy Wioletta Efinowicz była promowana jako „pierwsza kobieta na stanowisku starosty”? Czy może już po wyborach, gdy wiadomo było już, kto i jaki wynik uzyskał w wyborach?
– To było już jakiś czas temu, musiałbym się skonsultować, ale tak, to było przed wyborami – odpowiada na nasze pytanie Piotr Pawłowski.
– Czy inni członkowie/ kandydaci na radnych wiedzieli o tym, że po jakimś czasie Wioletta Efinowicz będzie musiała oddać władzę Wojciechowi Paszkowskiemu? – dopytujemy zatem. – Nie, to było ustalone w ścisłym gronie. Byłem tylko ja, pan Paszkowski i pani Efinowicz – odpowiada Pawłowski, któremu zadajemy też pytanie, dlaczego nie poinformowano o tym innych działaczy Koalicji Obywatelskiej.
– Nie mogę tego powiedzieć, ponieważ musiałbym mówić o rzeczach, o których nie chcę, aby wyszły do opinii publicznej, po prostu – słyszymy od wiceprzewodniczącego Koalicji Obywatelskiej w powiecie oleśnickim.
O ustaleniach nie wiedzieli także wyborcy KO. – Dlaczego? – Nie mogę tego powiedzieć, bo to były rozmowy trudne – kończy enigmatycznie swoją wypowiedź Pawłowski.
Radna, z którą rozmawialiśmy podkreśla, że słowa Piotra Pawłowskiego o tym, że „większość zarządu KO popiera obecnego przewodniczącego”, też budzą jej oburzenie. – A czy zdanie radnych powiatowych Koalicji ma jeszcze jakieś znaczenia? Czy my jesteśmy tylko od podnoszenia ręki? A wyborcy Platformy Obywatelskiej? Dlaczego oni nie wiedzieli przed wyborami, że istnieją jakieś plany dzielenia się kadencją? – pyta retorycznie.