Wyrok w sprawie pogryzienia Dominiki Sz. przez psy. Awantura na sądowym korytarzu

Red | Red
Wyrok w sprawie pogryzienia Dominiki Sz. przez psy. Awantura na sądowym korytarzu
W Sądzie Rejonowym w Oleśnicy zapadł dziś wyrok w głośnej sprawie pogryzienia młodej kobiety przez psy. Choć sędzia ogłosił karę więzienia w zawieszeniu i zadośćuczynienie, emocje sięgnęły zenitu jeszcze przed wejściem na salę rozpraw. Między rodzinami stron doszło do kłótni.

Sprawa dotyczy dramatycznych wydarzeń, w których ucierpiała 26-letnia wówczas Dominika Sz. Dzisiaj sędzia Marek Stefanowski, w obecności bliskich poszkodowanej oraz bliskich oskarżonego Marcina K., odczytał postanowienie sądu.

Sąd uznał winę Marcina K. i wymierzył mu karę jednego roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata. Oskarżony musi też ponieść dotkliwe konsekwencje finansowe na rzecz Dominiki Sz.: 32 000 zł tytułem odszkodowania oraz 100 000 zł nawiązki za doznaną krzywdę. ma też pokryć koszty sądowe w wysokości 8 tys. zł.

Wyrok nie jest prawomocny, co oznacza, że obie strony mogą się od niego odwołać. Prawdopodobnie zrobi to poszkodowana.

Skandal na korytarzu: „Nie róbcie cyrku”

Zanim sędzia otworzył drzwi sali rozpraw, na sądowym korytarzu doszło do dantejskich scen. Rodzice poszkodowanej, Roman i Renata Szczurek, relacjonowali dziennikarzom przebieg zdarzenia oraz skutki, jakie tragedia wywarła na życiu ich córki.

W pewnym momencie do wypowiedzi włączyli się bliscy oskarżonego Marcina K. Między stronami wywiązała się ostra wymiana zdań. Rodzina oskarżonego zarzuciła bliskim Dominiki „robienie cyrku” przed mediami.

Przypomnijmy, że sprawa dotyczy brutalnego pogryzienia przez psy, które należały do oskarżonego. Obrażenia, jakich doznała Dominika Sz., były niezwykle poważne i wymagały długotrwałego leczenia oraz rehabilitacji.

Udostępnij:
REKLAMA