Strażacy podsumowują wczorajszy wietrzny poniedziałek
Co najmniej kilkadziesiąt razy wyjeżdżali wczoraj strażacy do skutków silnie wiejącego wiatru.
Strażacy z Oleśnicy, ale też z jednostek OSP wyjeżdżali głównie do powalonych przez silnie wiejący wiatr drzew. A te spadały i na samochody, i na drogi, które w wielu miejscach naszego powiatu były nieprzejezdne. Musieli także zabezpieczać zerwany dach w Sokołowicach.
– Podjęta została decyzja o strąceniu zagrażających elementów przy użyciu bosaka a następnie zabezpieczeniu uszkodzonego dachu plandeką. We współpracy z właścicielem budynku dach został zabezpieczony – informowali miejscowi ochotnicy.
– Ogółem odnotowaliśmy zdarzeń 38, w tym 35 związanych z połamanymi drzewami oraz nadłamanymi konarami drzew, dwa zdarzenia to uszkodzone dachy. Jedno dotyczyło małego kotka, który wszedł na drzewo i nie potrafił z niego zejść – wylicza Marcin Purzyński z Powiatowej Komendy Straży Pożarnej.
Interwencje trwały od południa do wieczora.
/zdjęcia: OSP Sokołowice, OSP Ligota Mała/






