Spór o finanse oleśnickiego szpitala. Były starosta odpowiada na zarzuty
W odpowiedzi na publiczne wystąpienie radnego Dawida Jankowskiego (PiS), który zarzucił Paszkowskiemu brak skuteczności w pozyskiwaniu środków z KPO, członek zarządu opublikował w mediach społecznościowych listę inwestycji powiatu z ostatnich miesięcy finansowanych ze źródeł zewnętrznych. Nie wspomniał jednak o środkach dla szpitala.
W zamian, Paszkowski sięgnął do przeszłości i uderzył w rządy poprzedników, przypominając działania podejmowane, gdy starostą był Wojciech Kociński, ojciec Łukasza Kocińskiego, który dzień wcześniej podczas konferencji Nowej Nadziei również skrytykował utworzenie stanowiska dla działacza PO.
– Geniusze z tej formacji wymyślili, że ratunkiem będzie… pożyczka z parabanku (!) – napisał Paszkowski. – Powiat za przysłowiową złotówkę pozbył się wtedy również okolicznej nieruchomości, którą można było sprzedać za miliony.
Wojciech Kociński: „Ratowaliśmy szpital przed komornikami”
Na te słowa zareagował dzisiaj Wojciech Kociński, były starosta oleśnicki, który w oświadczeniu zamieszczonym w mediach społecznościowych przedstawił szerszy kontekst decyzji o pożyczce.
– Dlaczego szpital zaciągnął pożyczkę z instytucji finansowej, kiedy byłem starostą? Po pierwsze – oferowali najlepsze warunki finansowe, w pełni przejrzyste – napisał. – Po drugie – lepiej być dłużnikiem jednej instytucji niż wielu dostawców sprzętu i usług, którzy już zaczęli kierować sprawy do komorników. Koszty postępowań i odsetki były znacznie wyższe niż obsługa tej pożyczki.
Kociński przypomniał także, że sytuacja finansowa szpitala była dziedzictwem wcześniejszych rządów koalicji PO–Bronsia, które – jego zdaniem – próbowały doprowadzić placówkę do upadku i sprywatyzować.
„Stary szpital oddany miastu, by uzyskać środki”
Były starosta odniósł się też do krytykowanej decyzji o przekazaniu nieruchomości „za złotówkę”.
– To była ruina, stary budynek szpitala zdewastowany przez poprzedników z Platformy. Oddaliśmy go miastu, ponieważ tylko miasto miało możliwość uzyskania dofinansowania na jego zagospodarowanie – powiat nie mógł się o te środki ubiegać – zaznaczył Kociński.
Publiczna wymiana zdań między obecnym członkiem zarządu a byłym starostą to kolejny dowód na pogłębiający się konflikt wokół szpitala. Choć obie strony przerzucają się odpowiedzialnością za decyzje z przeszłości, to kluczowe pytanie pozostaje bez odpowiedzi: czy i kiedy powiat oleśnicki zdoła zapewnić realne wsparcie dla modernizacji szpitala, szczególnie wobec braku środków z KPO?