Śmiertelny listopad w Oleśnicy. Pochówków dużo więcej niż rok temu
To był czarny miesiąc w historii Oleśnicy. To właśnie w listopadzie odnotowano drastyczny wzrost zgonów.
Od początku do końca listopada oleśnicki Zarząd Cmentarzy Komunalnych odnotował aż 74 zgony. Dla porównania w 2019 roku było ich 45. A to tylko Oleśnica. Pogrzeby odbywają się przecież także na cmentarzach na terenie gminy Oleśnica oraz w pozostałych gminach powiatu oleśnickiego. – Nie było konieczności przeorganizowania naszego systemu pracy – mówi w rozmowie z OlesnicaInfo.pl Rafał Lesicki, kierownik Zarządu Cmentarzy Komunalnych w Oleśnicy, przyznając, że koniecznością było dostosowanie się do procedur epidemiologicznych, gdy na cmentarzu odbywał się pogrzeb osoby zarażonej koronawirusem. – Trumna z ciałem osoby zmarłej z powodu covid, nie może być wystawiona w kaplicy przed pogrzebem – wyjaśnia Rafał Lesicki. – Z tego też powodu w większości takich przypadków pochówki odbywały się w urnach.
Czy na pogrzeb trzeba było czekać?
– Pogrzeby w tygodniu mogą odbywać się w godzinach od 9 do 14:30, a w soboty od 9 do 13 więc w ciągu jednego dnia może odbyć się przynajmniej pięć pogrzebów na cmentarzu przy Wojska Polskiego i drugie tyle przy Wileńskiej, w soboty o jeden pogrzeb mniej – mówi kierownik. – Pytanie, czy zakłady pogrzebowe w takiej sytuacji, jaka miała miejsce w listopadzie są w stanie obsłużyć taką ilość pogrzebów, nie rozkładając ich na dłuższy okres czasu. To już pytanie do nich.
W kaplicach cmentarnych ograniczono też ilość osób uczestniczących w ceremonii pogrzebowej: do 5 osób w kaplicy przy ul. Wojska Polskiego i 10 osób przy Wileńskiej (nie wliczając osób sprawujących posługę oraz pracowników zakładów pogrzebowych). Zarówno w kaplicy, jak i na terenie cmentarzy obowiązkowe jest zakrywanie ust i nosa oraz zachowanie dystansu społecznego.