Ściema otwarta. Mogą posypać się mandaty

Red | Red
Ściema otwarta. Mogą posypać się mandaty

Oleśnicki bar, mimo obostrzeń, zaprosił dzisiaj klientów do swojego wnętrza. Od godziny 20 Ściema znów jest otwarta. W lokalu pojawiła się policja.

Agnieszka Ostapska, właścicielka klubu Ściema z Oleśnicy informowała wcześniej, że zdecyduje się na otwarcie pomimo trwających obostrzeń. – To moja ostatnia szansa na przetrwanie. To ostatni dzwonek, nie możemy dłużej czekać. Właścicielka Ściemy nie załapała się na rządową pomoc, a musi na bieżąco regulować swoje zobowiązania. Według niej zamknięcie lokali gastronomicznych jest niezgodne z konstytucją i tak jak wielu przedsiębiorców w Polsce podejmie próbę by przetrwać i otworzy swój lokal.

Na kilka godzin przed otwarciem właścicielka prosiła klientów, by ci pojawili się w lokalu w maseczkach i by byli przygotowani na płatność gotówkową. – Prosimy zabrać ze sobą gotówkę, gdyż w świetle nowych bezprawnych przepisów, w razie mandatów – mogą zająć nam konto bankowe, więc cały nasz trud pójdzie do ich kieszeni – pisała.

Dzisiaj Ściema została otwarta. Oleśnicka policja zapowiadała, że te lokale, które zaczną działalność, mimo zakazu, będą kontrolowane przez funkcjonariuszy. Zarówno właściciele, jak i osoby, które skorzystały z zaproszenia mogą się spodziewać mandatów.

Może okazać się także, że do sądu trafi wniosek o ukaranie właścicielki z artykułu 54 kodeksu wykroczeń. Mówi on, że kto wykracza przeciwko wydanym z upoważnienia ustawy przepisom porządkowym o zachowaniu się w miejscach publicznych, podlega karze grzywny do 500 złotych albo karze nagany.

Do sprawy wrócimy.

Udostępnij:
REKLAMA