Rolnicy dyskutują, zapowiadają kolejne protesty i uświadamianie mieszkańców miast
Kolejne strajki z blokadami i powtarzalność aż do skutku. Między innymi o tym dyskutowali rolnicy z gminy Oleśnica i okolicy na spotkaniu, które odbyło się we Wszechświętym.
Dyskusję rozpoczęła Elżbieta Kotwa, która tłumaczyła, kto był inicjatorem i organizatorem ubiegłotygodniowego protestu. Była mowa o krótkim czasie, jaki rolnicy mieli na mobilizację uczestników oraz o tym, że sama forma strajku była łagodna.
Rozmawiano też o tym, jak powinny wyglądać kolejne akcje protestacyjne.
W wypowiedziach zebranych dominował głos o radykalizacji formy protestu po to, by mieszkańcy miast zauważyli postulaty, by zrozumieli, że rolnicy walczą przede wszystkim o interes konsumenta.
– Padały propozycje koordynacji polskich strajków z protestami europejskimi – relacjonuje Dominik Nikody. – Wszyscy zauważają, że zbliża się wiosna i wraz z pracami polowymi będzie mniej czasu na akcje. Zdajemy sobie sprawę z faktu, że nasza walka może trwać latami. Stąd też zgoda na oznakowywanie rolniczych pojazdów, jak i zagród narodowymi flagami (główny symbol strajków) oraz tablicami z wyartykułowanymi postulatami.
Rolnicy chcą też uświadamiać konsumentów o co walczą. Będą to robić poprzez kolejne akcje, ulotki, banery i swoją aktywność w lokalnych społecznościach.
Organizatorami spotkania byli Elżbieta Kotwa, Jacek Bartosik, Jan Kępa
i Dominik Nikody.