Co z nową przychodnią? Radny pyta o wyborcze obietnice, ratusz uzależnia budowę od dotacji
W połowie maja radny Dawid Jankowski skierował do burmistrza oficjalne zapytanie dotyczące zagospodarowania terenu przy ul. Spacerowej. W swoim piśmie radny wprost nawiązał do przedwyborczych obietnic obecnego obozu rządzącego, który zapowiadał budowę w tym miejscu nowej placówki medycznej.
Jak zauważa Jankowski, od tamtego czasu wokół inwestycji zapadła cisza, a mieszkańcy nie otrzymali żadnych nowych informacji na temat przyszłości tego terenu.
– Do tej pory mieszkańcy nie mają żadnych nowych informacji, czy przychodnia powstanie, bądź w inny sposób teren zostanie zagospodarowany, czy była to jedynie obietnica wyborcza w dobrze znanym stylu „cóż szkodzi obiecać” – napisał w swoim zapytaniu radny, domagając się od władz miasta przedstawienia konkretnych planów.
Bez środków zewnętrznych przychodni nie będzie
W imieniu burmistrza stanowisko miasta przedstawił naczelnik Wydziału Architektury, Budownictwa i Inwestycji Robert Kropielnicki. Z udzielonej odpowiedzi wynika jasno: inwestycja nie ruszy z miejsca, dopóki miastu nie uda się pozyskać na nią zewnętrznego finansowania.
Urzędnicy zapewniają jednak, że poczyniono już pierwsze kroki w tym kierunku. Miasto opracowało Program Funkcjonalno-Użytkowy dla tej inwestycji. To dokument, który jest niezbędny, aby w ogóle móc aplikować o zewnętrzne środki finansowe na budowę obiektu.
Lokalizacja wciąż pod znakiem zapytania?
Z odpowiedzi urzędu wynika, że ulica Spacerowa może ostatecznie nie być docelowym adresem nowej przychodni, choć to właśnie o ten teren pytał radny.
Naczelnik wydziału inwestycji zaznaczył bowiem, że ostateczna lokalizacja przychodni będzie ściśle uzależniona od tego, jakimi środkami finansowymi ostatecznie będzie dysponowało miasto. Co ważne dla samych oleśniczan, magistrat deklaruje, że kluczowe decyzje w tej sprawie nie zapadną za zamkniętymi drzwiami – mają zostać poprzedzone konsultacjami społecznymi z mieszkańcami.