Pomoc, która trwa mimo straty. Zbiórka Arka Susidki wsparła Agnieszkę i Frania
Agnieszka Rodziewcz, która zmaga się z nowotworem piersi, otrzymała wsparcie w wysokości 80 tys. zł. Z kolei 500 tys. zł zasiliło zbiórkę Frania Cedro – chłopca chorego na dystrofię mięśniową, wymagającego kosztownego leczenia i stałej rehabilitacji.
Decyzja o przekazaniu części środków zapadła zgodnie z wolą rodziny Arka. To dowód na to, że nawet w obliczu niewyobrażalnej straty można myśleć o innych i nieść pomoc dalej.
Rodzice Frania nie kryją wzruszenia i wdzięczności. W poruszającym podziękowaniu napisali:
– Z całego serca dziękujemy fundacji www.siepomaga.pl za możliwość przekazania 500 tys. zł ze zbiórki śp. Arka Susidko na wskazany przez rodzinę cel – leczenie Frania. – Dziękujemy rodzinie Arka oraz wszystkim osobom tworzącym grupę wsparcia „Arek Wciąż Tu Jestem”. W obliczu niewyobrażalnej straty pokazaliście, czym jest prawdziwa miłość do drugiego człowieka. Mimo bólu i żałoby podarowaliście Franiowi to, co najcenniejsze – nadzieję i szansę na życie. Bardzo dziękujemy.
Wzruszona jest również Agnieszka Rodziewicz. Jak podkreśla, taki gest to dla niej nieocenione wsparcie w walce z nowotworem. Oleśniczanka nie kryje wdzięczności i z całego serca dziękuje rodzinie oraz bliskim Arka za okazaną pomoc i solidarność.
Historia Arka Susidki pokazuje, że choć choroba zabrała życie, nie zdołała zabrać tego, co najważniejsze – ludzkiej solidarności, empatii i chęci niesienia pomocy.