Podwyżka opłat za śmieci w Oleśnicy. Gorąca dyskusja na sesji Rady Miejskiej
Od nowego roku podstawowa miesięczna stawka za odpady wyniesie 36 zł od osoby. Dotyczy to właścicieli nieruchomości prowadzących selektywną zbiórkę. Osoby niesegregujące śmieci zapłacą 72 zł od osoby. Jest to druga podwyżka w ciągu ostatniego roku – poprzednia, z 28 do 32 zł, została uchwalona jesienią ubiegłego roku.
Dyskusja przed głosowaniem: pytania o PSZOK i działania miasta
Zanim doszło do głosowania, radni – zwłaszcza z opozycji – dopytywali, czy miasto podjęło w ostatnich miesiącach działania, które mogłyby ograniczyć rosnącą różnicę między kosztami zagospodarowania odpadów a wpływami z opłat.
Pojawiały się m.in. pytania o funkcjonowanie Punktu Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych.
Radny Michał Kołaciński (Oleśnica Razem) dopytywał, czy powstanie drugi PSZOK i czy rozważano dodatkowy wjazd od strony Leclerca do istniejącego punktu przy ul. Moniuszki.
Z odpowiedzi naczelnika wydziału działalności gospodarczej i porządku publicznego Marcina Krawczyka wynika, że budowa nowego PSZOK-u już się rozpoczęła – powstaje on na terenie oczyszczalni ścieków, jednak termin otwarcia nie jest jeszcze znany. Krawczyk wyjaśniał również, że miasto zamierza zwiększyć częstotliwość odbioru papieru, bo ilość tego odpadu szybko rośnie. Podjęto także działania związane z odpadami tekstylnymi, które obecnie trafiają do frakcji zmieszanej.
– Rozmawiamy z firmą zewnętrzną, która będzie regularnie odbierać używaną odzież. Nie będzie za to dodatkowych opłat – zapewniał urzędnik.
Co z wpływem systemu kaucyjnego?
Radny Marek Czarnecki pytał, czy wprowadzenie butelkomatów i systemu kaucyjnego, który wyciągnie z żółtych pojemników dużą część plastikowych butelek, nie spowoduje wzrostu kosztów systemu. – Istnieje taka obawa, choć nie wiadomo jeszcze w jakim zakresie. Będziemy to monitorować – odpowiadał naczelnik Krawczyk.
Krytyka opozycji: „Dokąd ta droga prowadzi?”
Najostrzej podwyżkę skrytykował radny Paweł Bielański, który przypomniał, że to już druga podwyżka w bardzo krótkim czasie. – Rok temu stawka wzrosła z 28 do 32 zł, teraz z 32 do 36. Dokąd ta droga prowadzi? Materiały, które otrzymaliśmy, nie wyjaśniają, dlaczego tak się dzieje – mówił.
Radny Jarosław Woźniak (PiS) również był przeciw zmianom. – Dziwi mnie ta podwyżka, skoro MGK nie notuje wzrostu kosztów, a Olszowa również ich nie planuje. System jest nieszczelny i musimy to zmienić, bo co roku będziemy wracać do tego samego – komentował.
Z kolei Dawid Galik zwrócił uwagę, że miasto powinno zacząć myśleć o tym, jak na systemie odpadów zarabiać, a nie tylko łatać dziury.
Stanowisko burmistrza: „Analizy są dobre, ale odpadów jest coraz więcej”
Burmistrz Adam Horbacz przekonywał, że powodem wzrostu opłat są przede wszystkim rosnące ilości odpadów – zwłaszcza tekstyliów i gabarytów. – W 2024 roku tekstyliów było około 2 tysięcy ton, w 2025 jest ich już 21 tysięcy. Wzrosła też masa odpadów wielkogabarytowych: z 890 do 1043 ton. Do tego dochodzą bioodpady. Mamy bardzo dobre analizy, dlatego wciąż utrzymujemy jedne z niższych stawek w regionie – mówił burmistrz.
Coraz więcej śmieci, coraz wyższe koszty
Radny Marek Czarnecki podsumował, że każda dyskusja o odpadach ma wymiar zarówno faktyczny, jak i polityczny. A fakty są takie, że ilość śmieci rośnie, podobnie jak zamożność społeczeństwa.
Radna Katarzyna Jurzyk dodała: – Społeczeństwo jest coraz bardziej zamożne. Kupujemy, konsumujemy – a wraz ze wzrostem konsumpcji rośnie też ilość odpadów.
Głosowanie: 15 za, 4 przeciw
Podwyżkę poparło 15 radnych, a 4 było przeciw (byli to: Paweł Bielański (Oleśnica Razem, Nowa Nadzieja), Michał Kołaciński (Oleśnica Razem), Ireneusz Ruszel (PiS), Jarosław Woźniak (PiS). Dwóch radnych było nieobecnych.