Pochodząca z Sycowa Beata Kempa ostrzega: Mamy do czynienia z zagrożeniem dla państwa

Red | Red
Pochodząca z Sycowa Beata Kempa ostrzega: Mamy do czynienia z zagrożeniem dla państwa
Beata Kempa, sycowianka i doradczyni Dudy: „Tusk przekroczył czerwone linie” / FOT. GRZEGORZ KIJAKOWSKI
Sycowianka Beata Kempa, doradczyni prezydenta Andrzeja Dudy i była europosłanka, w rozmowie z telewizją wPolsce24 odniosła się do aktualnej sytuacji politycznej w kraju. Jej słowa odbiły się szerokim echem w przestrzeni publicznej, zwłaszcza w kontekście oskarżeń o możliwy zamach stanu i napięcia między rządem a opozycją.

– Sytuacja jest poważna i jest nią bardzo mocno zainteresowany i zaniepokojony prezydent Andrzej Duda. Ja bym słów marszałka Hołowni nie oceniła jako publicystycznej paplaniny. Jeśli te elementy się potwierdzą, to rzeczywiście możemy mieć do czynienia z poważnym zamachem stanu – powiedziała rozmowie z telewizją wPolsce24 Kempa.

Jak podkreśliła, sprawa wymaga pełnego wyjaśnienia oraz rozliczenia osób, które miałyby nakłaniać do działań sprzecznych z konstytucyjnym porządkiem. – Tę sprawę trzeba wyjaśnić i trzeba pociągnąć do odpowiedzialności te osoby, które właśnie do takiego zamachu nakłaniały. Tak więcej wydarzyć się nie może – zaznaczyła.

Doradczyni prezydenta zgodziła się również z tezą, że marszałek Szymon Hołownia „rozumiał, że jest tylko instrumentem w ręku Tuska”. – Myślę, że tak i nie chciał być dalej jednym z takich instrumentów – oceniła. Dodała, że obecny premier „skupił się na walce z opozycją, do czego wykorzystuje wszystkie instrumenty państwa”. Jej zdaniem to niepokojące zjawisko, które marszałek Hołownia miał zauważyć i zdecydował się nie ponosić jego konsekwencji w przyszłości.

Kempa w mocnych słowach oceniła także działania Donalda Tuska

– Tusk zdaje sobie sprawę, że przekroczył wszystkie możliwe czerwone linie i zaczyna już powolutku wśród swoich robić z siebie męczennika – wskazała w rozmowie z dziennikarzami wPolsce24. – Powinien ponieść konsekwencje swoich działań, nie powinien tego uniknąć. To nie jest zemsta, bo z zemstą to mamy teraz do czynienia. To są działania, które nie mają żadnego podłoża merytorycznego, podłoża w faktach – podsumowała była europosłanka.

Wypowiedzi Beaty Kempy wpisują się w rosnące napięcie polityczne i debatę o granicach odpowiedzialności władzy wykonawczej oraz roli instytucji państwowych w bieżącej walce politycznej.

  • źródło: wPolsce24
Udostępnij:
REKLAMA