Po zapowiedziach komendanta policja ruszyła do zdecydowanych działań na pl. Zwycięstwa [WIDEO]
Jeszcze niedawno pisaliśmy o dramatycznej sytuacji w centrum miasta. Każdego popołudnia plac Zwycięstwa zamieniał się w niebezpieczny tor wyścigowy. Grupy nastolatków na elektrycznych hulajnogach i miniaturowych motocyklach terroryzowały okolicę, a do szaleńczej jazdy dochodziło bezmyślne odpalanie pirotechniki. Mieszkańcy alarmowali, że interwencje przypominały „zabawę w kotka i myszkę” – młodzież uciekała na widok błysków radiowozu, wjeżdżając na oślep pod koła aut na pobliskich pasach. Dodatkowo czarę goryczy przelewał strach przed powtórką z zeszłorocznego Halloween, gdy pod względem hałasu i zniszczeń było „gorzej niż w Sylwestra”.
Obietnice komendanta przekute w czyny
Przełomem okazało się bezpośrednie spotkanie mieszkańców z szefem oleśnickiej policji, które odbyło się w tym tygodniu. Mieszkańcy przedstawili komendantowi skalę problemu i zażądali zdecydowanych kroków: zmiany taktyki patroli oraz skutecznego wyciągania konsekwencji wobec sprawców. Komendant zadeklarował, że funkcjonariusze bezwzględnie ukrócą niebezpieczne wybryki.
Czytaj także:
Na efekty nie trzeba było długo czekać. W mediach społecznościowych pojawiły się materiały wideo dokumentujące dzisiejsze działania policji na placu Zwycięstwa, gdzie mundurowi podjęli bezpośrednią i bezkompromisową interwencję wobec osób zakłócających porządek.
Radny komentuje: „Każdy ma prawo spokojnie przejść ulicą”
Do sprawy odniósł się radny Mirosław Płaczkowski. W swoim wpisie podkreślił, że bezpieczeństwo mieszkańców musi być bezwzględnym priorytetem:
„Mieszkańcy zgłaszali problem i oczekiwali reakcji. Dziś warto docenić, że policja podjęła zdecydowane działania. Bezpieczeństwo w przestrzeni publicznej nie może być traktowane jako sprawa drugorzędna” – napisał radny.
Samorządowiec zwrócił uwagę na trudności, z jakimi mierzą się patrole w takich sytuacjach:
„Jak widać na filmie, nie jest łatwo złapać na gorącym uczynku osobę używającą materiałów pirotechnicznych, straszącą tym przechodniów czy zakłócającą ciszę nocną rykiem samochodu z celowo uszkodzonym tłumikiem. Kilka razy takim osobom udawało się uniknąć odpowiedzialności z powodu braku świadków czy dowodów. Dziękuję funkcjonariuszom za zaangażowanie i stanowczą reakcję. Właśnie takiego działania oczekują mieszkańcy, z którymi rozmawiałem na placu Zwycięstwa – mają naprawdę dość i spodziewają się skutecznego reagowania na zagrożenia i konsekwentnego dbania o bezpieczeństwo. Każdy ma prawo spokojnie przejść ulicą, bez obawy, że ktoś rzuci mu pod nogi petardę. Brawo za reakcję!” – podsumował.
Mieszkańcy liczą, że wzmożona czujność i stanowczość służb nie skończą się na pojedynczych akcjach, a spokój na placu Zwycięstwa zagości na stałe – zwłaszcza w newralgicznym okresie zbliżających się jesiennych wieczorów.