Oleśniczanie są zbulwersowani zdjęciami martwych płodów, ale sąd nie decyduje się na ukaranie fundacji

Red | Red
Oleśniczanie są zbulwersowani zdjęciami martwych płodów, ale sąd nie decyduje się na ukaranie fundacji

Mowa o drastycznych zdjęciach płodów, które pojawiają się podczas każdej pikiety antyaborcyjnej pod oleśnickim szpitalem.

– Jakieś dwa miesiące temu złożyłem do prokuratury w Oleśnicy zawiadomienie o  prezentowaniu w przestrzeni publicznej  drastycznych materiałów  i wnioskowałem o zaprzestanie tego typu zgromadzeń przed szpitalem i okolicy szkoły – mówi nasz Czytelnik. Oleśnicka prokuratura przesłała sprawę do policji. – 6 maja otrzymałem odpowiedź z oleśnickiej komendy policji – informuje oleśniczanin i przedstawia nam pismo.

Sąd nie ukarał, policja umarza

Postępowanie – jak informuje naczelnik wydziału prewencji Komendy Powiatowej Policji w Oleśnicy Grzegorz Krawczyk – nie zostało wszczęte. Dlaczego? W piśmie przesłanym do naszego Czytelnika naczelnik tłumaczy, że w 2017 roku oleśnicka komenda już prowadziła postępowanie w tej samej sprawie i także przeciwko fundacji Pro-Prawo do życia. Wtedy sprawa została skierowana do Sądu Rejonowego w Oleśnicy, który odstąpił od ukarania prezesa fundacji.  – Brak jest danych ostatecznie uzasadniających popełnienie czynu z art.51 paragraf 1 pkt 1 – informuje policjant.

Fundacja Pro-Prawo do życia od dawna opiera swoją działalność na szokujących materiałach. Poza plakatami, zdjęcia płodów po aborcji wykorzystywane są na transparentach. Właśnie takich, jakie pojawiają się na pikietach przed oleśnickich szpitalem.

Udostępnij:
REKLAMA