Odnaleziono wyjątkową broszurę z czasów wielokulturowej Oleśnicy
To niecodzienne odkrycie rzuca nowe światło na działalność Gustava Ortelta – oleśnickiego przedsiębiorcy, który w 1899 roku przejął firmę „Hermann & Rudolph” i rozwinął ją w prężnie działające imperium handlowe.
Ortelt – wynalazca, producent, wizjoner
Ortelt nie tylko handlował pasteryzatorami i słojami – posiadał własną wytwórnię wyrobów z blachy, prowadził hurtownię, a jego sklep oferował szeroki asortyment: od sprzętów AGD, przez piece i kuchnie, aż po narzędzia stalowe, materiały budowlane i elektryczne. Firma posiadała również filie przy ulicy Sejmowej i plac składowy z bocznicą kolejową przy oleśnickim dworcu. Działał z rozmachem, którego nie powstydziliby się dzisiejsi biznesmeni.

Co jednak czyni broszurę tak wyjątkową? To fakt, że napisana była po polsku, mimo że w tym okresie dominującym językiem handlu i administracji w Oleśnicy był niemiecki. Dotąd znane były wyłącznie polskojęzyczne reklamy, ale nie broszury – co czyni ten dokument niemal unikatowym.
Niestety, dynamiczny rozwój firmy Ortelta zakończyła II wojna światowa. Budynki firmy, zarówno przy rynku, jak i na Sejmowej, uległy zniszczeniu i zostały rozebrane. Dziś w ich miejscach stoją kawiarnia „Amaretto” oraz blokowisko mieszkalne.
Więcej niż broszura
To nie tylko fragment historii handlu czy lokalnej przedsiębiorczości. Broszura Ortelta to świadectwo wielokulturowej przeszłości Oleśnicy – miasta, w którym obok siebie żyli i współtworzyli codzienność Polacy i Niemcy. Znalezisko przypomina również o tym, jak wiele historii zniknęło pod warstwami powojennej odbudowy – ale też o tym, że pasja i dociekliwość lokalnych badaczy potrafią przywrócić je do życia.
