Odnaleziono wyjątkową broszurę z czasów wielokulturowej Oleśnicy

Red | Red
Odnaleziono wyjątkową broszurę z czasów wielokulturowej Oleśnicy
„Jeśli chcesz zyskać na czasie, pomyśl o potraw zapasie!” Tak zaczyna się wyjątkowa broszura skierowana do polskich konsumentów – takimi słowami Remigiusz Szczuraszek, pasjonat historii Oleśnicy, rozpoczyna opowieść o niezwykłym znalezisku. Chodzi o rzadką polskojęzyczną broszurę z przełomu XIX i XX wieku, zawierającą przepisy i porady dotyczące konserwowania żywności za pomocą automatycznego konserwatora Ortelta.

To niecodzienne odkrycie rzuca nowe światło na działalność Gustava Ortelta – oleśnickiego przedsiębiorcy, który w 1899 roku przejął firmę „Hermann & Rudolph” i rozwinął ją w prężnie działające imperium handlowe.

Ortelt – wynalazca, producent, wizjoner

Ortelt nie tylko handlował pasteryzatorami i słojami – posiadał własną wytwórnię wyrobów z blachy, prowadził hurtownię, a jego sklep oferował szeroki asortyment: od sprzętów AGD, przez piece i kuchnie, aż po narzędzia stalowe, materiały budowlane i elektryczne. Firma posiadała również filie przy ulicy Sejmowej i plac składowy z bocznicą kolejową przy oleśnickim dworcu. Działał z rozmachem, którego nie powstydziliby się dzisiejsi biznesmeni.

Co jednak czyni broszurę tak wyjątkową? To fakt, że napisana była po polsku, mimo że w tym okresie dominującym językiem handlu i administracji w Oleśnicy był niemiecki. Dotąd znane były wyłącznie polskojęzyczne reklamy, ale nie broszury – co czyni ten dokument niemal unikatowym.

Niestety, dynamiczny rozwój firmy Ortelta zakończyła II wojna światowa. Budynki firmy, zarówno przy rynku, jak i na Sejmowej, uległy zniszczeniu i zostały rozebrane. Dziś w ich miejscach stoją kawiarnia „Amaretto” oraz blokowisko mieszkalne.

Więcej niż broszura

To nie tylko fragment historii handlu czy lokalnej przedsiębiorczości. Broszura Ortelta to świadectwo wielokulturowej przeszłości Oleśnicy – miasta, w którym obok siebie żyli i współtworzyli codzienność Polacy i Niemcy. Znalezisko przypomina również o tym, jak wiele historii zniknęło pod warstwami powojennej odbudowy – ale też o tym, że pasja i dociekliwość lokalnych badaczy potrafią przywrócić je do życia.

Udostępnij:
REKLAMA