Nowe ustalenia policji w sprawie groźnego wypadku na drodze ostrowskiej
Jak informowaliśmy wcześniej, w zdarzeniu uczestniczyły dwa samochody osobowe, a siła uderzenia była na tyle duża, że niezbędna była pomoc służb w celu wydostania pasażerów z wraków. Dziś znamy już więcej faktów.
Błąd przy włączaniu się do ruchu
Z policyjnych analiz wynika jednoznacznie, że główną przyczyną dramatu był błąd ludzki. Funkcjonariusze potwierdzili, że kierujący Fordem zignorował zasady pierwszeństwa. – Policjanci pracujący na miejscu potwierdzili wstępne przypuszczenia. Kierujący pojazdem marki Ford, wyjeżdżając z drogi podporządkowanej, nie ustąpił pierwszeństwa przejazdu prawidłowo poruszającemu się pojazdowi. To doprowadziło do bezpośredniego zderzenia bocznego, które w skutkach okazało się bardzo groźne dla wszystkich uczestników – przekazuje mł. asp. Karolina Walczak, oficer prasowy KPP w Oleśnicy.
Choć nawierzchnia była sucha, policja zwraca uwagę, że o tej porze dnia widoczność mogło utrudniać nisko zawieszone słońce, co jednak nie zwalnia kierowcy z obowiązku upewnienia się o możliwości bezpiecznego manewru.
Przestroga dla kierowców
Policja podkreśla, że odcinek drogi, na którym doszło do wypadku, jest znany z dużego natężenia ruchu. Pośpiech i próba „wstrzelenia się” w lukę między nadjeżdżającymi autami to najczęstszy powód tragedii w tym miejscu. – Apelujemy do kierowców: żadne kilka sekund oszczędności czasu nie jest warte ryzykowania życia. Podczas włączania się do ruchu musimy mieć absolutną pewność, że droga jest wolna. Wczorajsze zdarzenie to bolesna lekcja, która przy innej konfiguracji mogła skończyć się jeszcze tragiczniej – dodaje mł. asp. Karolina Walczak.