„Materiały wyborcze w urzędzie”. Radni PiS oburzeni listem od kandydata na prezydenta
– Na naszych stołach wylądowała ulotka wyborcza jednego z kandydatów na prezydenta i chcę zapytać, czy jako gospodarz tego miejsca zamierza pan jakoś zareagować – tak Sycianko zwrócił się do Jana Bronsia, szefa rady powiatu, dopytując też o to, czy jeśli ktoś będzie chciał umieścić baner wyborczy na płocie starostwa to także może to zrobić.
– Nie, bo to coś innego, a to nie ulotka tylko druk adresowy – odpowiadał przewodniczący.
– Druk adresowy na terenie urzędu? Jestem chyba ostatnią osobą, która powinna pana ordynacji wyborczej uczyć – nie ustępował Sycianko.
– Myślę, że powinniście Państwo te materiały teraz schować i ich nie przeglądać, a zostały one – jak każdy inny druk adresowy, który przychodzi do urzędu – Państwu przekazany – mówił Bronś.
W dyskusję włączyła się też radna Renata Wojciechowska. – Nie chodzi o to, że mamy te materiały odłożyć tylko, że one się tutaj pojawiły – powiedziała. – I rzeczywiście są one zaadresowane do nas imiennie, ale w jaki sposób dotarły do rady powiatu?
– Nie wiem – przyznał Bronś i zapowiedział, że na kolejnej sesji poinformuje radnych o tym.
Skąd oburzenie radnych?
Z przepisów ordynacji wyborczej, która mówi, że prowadzenie agitacji wyborczej jest zabronione na terenie urzędów administracji rządowej i samorządowej.
Złamanie tego zakazu zagrożone jest karą grzywny. Agitacja wyborcza jest elementem kampanii i rozumiemy przez nią publiczne nakłanianie lub zachęcanie do głosowania w określony sposób lub na konkretnego kandydata.
Co było w liście do radnych?
Kandydat na prezydenta RP zaapelował w nim m.in.: Stwórzmy razem, wspólny, największy w historii ruch samorządowy »Samorządy Naprzód«. Niech to będzie nasza kampania – napisał.
Okazuje się też, że sprawa listu od Rafała Trzaskowskiego do samorządowców dotyczy nie tylko rady powiatu oleśnickiego. Piszą o nim media w całym kraju i komentują politycy PiS z pierwszego szeregu.
– Potwierdzam medialne doniesienia o łamaniu przez sztab Rafała Trzaskowskiego prawa wyborczego. Także w moim regionie samorządowcy otrzymują w urzędach materiały wyborcze komitetu Trzaskowskiego. Poniższą ulotkę radni Powiatu Oświęcimskiego otrzymali wprost na swoje miejsca na sali obrad. Niezależnie od tego, kto rozłożył te ulotki, złamał prawo – na terenie urzędów samorządowych nie można prowadzić agitacji wyborczej. Sprawa wymaga natychmiastowej reakcji PKW – napisała na platformie X była premier, a obecnie europoseł PiS Beata Szydło.
Sprawą zajmują się też ogólnopolskie i regionalne media. W odpowiedzi na pytania Radia Kraków komitet wyborczy Rafała Trzaskowskiego przekonuje:
„Proszę zauważyć, że Prezydent Rafał Trzaskowski jest kandydatem samorządowym, od lat blisko współpracującym ze środowiskiem, będącym jednocześnie liderem polskich samorządowców. Dlatego też zwróciliśmy się do wszystkich radnych w Polsce z osobistym listem zapraszającym ich do przystąpienia do samorządowego komitetu poparcia kandydata. Listy kierowaliśmy bezpośrednio do radnych i nie prowadziliśmy żadnej kampanii ani agitacji w urzędach gminnych. Do komitetu Samorządy Naprzód przystąpiło już ponad 12 tysięcy sołtysów, radnych, wójtów, burmistrzów, prezydentów oraz marszałków.
Informujemy, że list zawiera oznaczenie Komitetu Wyborczego Kandydata na Prezydenta RP Rafała Trzaskowskiego, spełniając tym samym wymagania Kodeksu wyborczego. Komitet nie odpowiada za stosowane w poszczególnych gminach praktyki doręczania korespondencji do radnych”.