Mandarynka i świstuny, czyli skrzydlaci goście w Oleśnicy
Jak relacjonuje mieszkaniec Oleśnicy Wiesław Mazurkiewicz, mandarynka przyleciała do miasta, by spędzić tu zimę – podobnie jak w latach poprzednich. Podczas spokojnego spaceru udało się uchwycić ją na serii zdjęć. Egzotycznie ubarwiona kaczuszka bez problemu wtapia się w ptasie towarzystwo, choć zdecydowanie wyróżnia się na tle pospolitych krzyżówek.
Mandarynka nie jest jednak jedynym ciekawym ptasim gościem w Oleśnicy. Przelotem można tu spotkać wiele gatunków ptaków wodnych, a na stałe – zwłaszcza zimą – w parkowym stawie zimują kaczki świstuny, rzadziej spotykane w miejskich zbiornikach.

Ptasia ciekawostka prosto z Oleśnicy
Oleśnickie parki i cieki wodne od lat stanowią ważne zimowisko dla ptaków. Łagodniejszy mikroklimat miasta, dostęp do niezamarzającej wody i pokarmu sprawiają, że coraz częściej obserwuje się tu gatunki uznawane za nietypowe dla miejskiej przestrzeni.

Ciekawostki o oleśnickich kaczuszkach
Kaczka mandarynka
- Pochodzi z Azji Wschodniej (Chiny, Japonia, Rosja), a w Europie spotykana jest głównie jako ptak zdziczały po ucieczkach z hodowli.
- Samiec uchodzi za jedną z najpiękniejszych kaczek świata – jego barwne „wachlarze” na skrzydłach to prawdziwy fenomen natury.
- Mandarynki często gniazdują… w dziuplach drzew, nawet kilka metrów nad ziemią.
- W kulturze Dalekiego Wschodu symbolizują wierność i szczęśliwe małżeństwo.
Kaczka świstun
- Charakterystyczny, wysoki gwizd samca dał nazwę temu gatunkowi.
- Gniazduje głównie na północy Europy i Azji, a zimą przylatuje m.in. do Polski.
- W przeciwieństwie do wielu kaczek częściej pasie się na lądzie niż nurkuje.
- Jest ptakiem czujnym i dość płochliwym, dlatego rzadko bywa blisko ludzi.
Dokarmiajmy mądrze i z szacunkiem
Zimą ptaki wodne potrzebują naszego wsparcia, ale – jak przypomina autor obserwacji – dokarmiajmy je odpowiedzialnie. Zamiast chleba wybierajmy ziarna zbóż, płatki owsiane czy specjalistyczną karmę dla ptaków wodnych. Równie ważne jest, by nie płoszyć i nie niepokoić ptaków, szczególnie w chłodnych miesiącach, gdy każda niepotrzebna ucieczka oznacza utratę cennej energii.
Fot. Wiesław Mazurkiewicz