Lisy na ulicach Oleśnicy. Zaniepokojona mieszkanka apeluje o interwencję

Red | Red
Lisy na ulicach Oleśnicy. Zaniepokojona mieszkanka apeluje o interwencję

Dzikie zwierzęta przestają bać się ludzi i coraz częściej można je spotkać na ulicach miast. Także w Oleśnicy. Jak zachować się w podobnej sytuacji? Kto powinien interweniować?

– Od jakiegoś czasu na Serbinowie w okolicy cmentarza widywane są lisy, które coraz pewniej czują się na tym terenie – zwraca uwagę nasza Czytelniczka. – Z uwagi na fakt, że nie jest to ich naturalne środowisko i mogą stanowić zagrożenie zgłaszałam ten problem dwukrotnie na numer alarmowy 112. Służby nie dysponują odpowiednimi narzędziami, aby zająć się tym problemem.

Takie odwiedziny lisów w mieście nie są odosobnionym przypadkiem, ponieważ występowanie tych zwierząt w granicach miast jest zjawiskiem obserwowanym w całej Europie. Jest to związane są z utratą lęku tych zwierząt przed ludźmi i ich przystosowaniem się do życia w bezpośrednim sąsiedztwie człowieka.

Warto przypomnieć kilka zasad, jak się zachować w obecności tych zwierząt.

Lisy mogą być nosicielami wielu pasożytów, ale i chorób ze wścieklizną na czele, dlatego też nie powinniśmy się do nich zbliżać. Pamiętajmy, że są to dzikie zwierzęta, a więc nieprzewidywalne. W przypadku spotkania najlepiej spokojnie oddalić się z miejsca. Nie wolno ich drażnić ani dokarmiać. Aby ograniczyć odwiedziny dzikich zwierząt w pobliżu naszych posesji, należy szczelnie zamykać kosze oraz kontenery na śmieci, zwłaszcza te z odpadkami organicznymi.

Należy dbać o porządek i czystość wokół terenu, który może być potencjalnie odwiedzany przez dzikie zwierzęta. Jeśli zobaczymy ranne zwierzę i chcemy mu pomóc, nie dotykajmy go samodzielnie.

Kto powinien interweniować w takich sytuacjach? W miastach, gdzie funkcjonuje straż miejska to ta służba jest alarmowana przez mieszkańców najczęściej. Oleśniczanie dzwonią na 112, ale – jak mówi nasza Czytelniczka – służby proszone o interwencję nie były w stanie pomóc.

Tak naprawdę sytuacja jest skomplikowana, bo przykłady z wielu miast w Polsce wskazują, że w niektórych przypadkach złapaniem dzikiego zwierzęcia zajmowali się strażacy, a w innym to burmistrz lub starosta wydawał decyzję o wyznaczeniu specjalistycznej firmy zajmującej się odławianiem dzikich zwierząt.

O tym, jak w konkretnych przypadkach wygląda to w powiecie oleśnickim, napiszemy po weekendzie.

Udostępnij:
REKLAMA