Kręgielnia na dworcu pod ostrzałem opozycji. „Wydawanie publicznych pieniędzy w ciemno?”
Po naszych wczorajszych doniesieniach o kosztach wyposażenia obiektu (ponad 1,3 mln zł) oraz wysokich kosztach stałych (blisko pół miliona złotych rocznie), temat stanął na dzisiejszej sesji Rady Miasta. Paweł Bielański, przewodniczący klubu Oleśnica Razem, wygłosił ostre oświadczenie, w którym zarzucił władzom miasta brak wizji i niegospodarność.
„Złamana obietnica wyborcza”
– Klub Radnych Oleśnica Razem popiera pomysł utworzenia kręgielni w naszym mieście. Przypominamy, że naszą propozycją była budowa takiego obiektu przy ul. Brzozowej, przy kompleksie rekreacyjnym ATOL – mówił Bielański. – Pełnowymiarowa kręgielnia wraz hostelem, stworzyłaby zaplecze rekreacyjno-noclegowe, co pozwoliłoby na synergię usług ATOLA, pozyskanie klientów zewnętrznych (m.in. klubów sportowych) i optymalizację kosztów zarządzania w ramach istniejącej infrastruktury sportowej.
– Jednocześnie przypominamy, że w kampanii wyborczej obecny burmistrz i jego radni zapowiadali utworzenie Familijnego Centrum Rozrywki przy Atolu, w której miała być właśnie m.in. kręgielnia. Tym samy dziś już wiemy, że deklaracja ta została złamana – mówił szef klubu radnych.
Biznesplan? „To zadanie publiczne, nie biznes”
Najwięcej uwag opozycji budzi jednak podejście urzędu do finansowej strony przedsięwzięcia. Jak pisaliśmy wczoraj, naczelnik Robert Kropielnicki stwierdził, że miasto nie sporządza biznesplanów dla zadań publicznych, bo „nie jest przedsiębiorcą nastawionym na zysk”.
Dla Oleśnicy Razem to argumentacja „absurdalna”. Paweł Bielański podkreśla, że przy inwestycji przekraczającej 1,3 mln zł i rocznych kosztach utrzymania na poziomie 436 tys. zł, studium wykonalności to standard, a nie dobra wola burmistrza.
– Jednostki samorządu terytorialnego są zobowiązane do wydatkowania środków w sposób celowy, oszczędny i efektywny. Brak biznesplanu oznacza, że nie wiadomo, czy obiekt będzie na siebie zarabiał, czy przynosił straty – punktował Bielański.
Pytania o podatek VAT i realne zyski
Radni Oleśnica Razem podnieśli również kwestię podatkową. Chodzi o blisko 245 tysięcy złotych podatku VAT, który miasto mogłoby odzyskać, gdyby kręgielnia była prowadzona jako działalność gospodarcza. Jeśli jednak magistrat będzie upierał się przy definicji „zadania publicznego o charakterze nieodpłatnym”, te pieniądze mogą bezpowrotnie przepaść.
Opozycja domaga się teraz przedstawienia szczegółowej analizy kosztów i przychodów w perspektywie najbliższych 5 lat. Zdaniem klubu Bielańskiego, prowadzenie komercyjnej w swojej naturze usługi, jaką jest kręgielnia, w wynajmowanych od PKP pomieszczeniach bez rzetelnego przygotowania, to „wydawanie środków w ciemno”.
Magistrat stoi na stanowisku, że kręgielnia ma służyć mieszkańcom i nie musi być rentowna. Opozycja ostrzega jednak, że „zadanie publiczne” nie może być wymówką dla braku kontroli nad publicznym groszem.