Kolejny wypadek na huśtawce dla dzieci niepełnosprawnych w Oleśnicy
Huśtawka, której celem miało być umożliwienie bezpiecznej zabawy dzieciom z niepełnosprawnościami, kolejny raz okazała się pułapką – tym razem dla zdrowego dziecka. Jak wynika z relacji świadka, od spodu urządzenia był przymocowany łańcuch ograniczający zakres bujania. Łańcuch zerwał się, a dzieci bawiące się „na bokach” huśtawki były narażone na urazy. W tym przypadku noga chłopca dostała się pod ciężką, metalową konstrukcję. Efektem – poważne obrażenia kończyny. – Dzieci, te starsze, nie czytają instrukcji, a i dziadkowie bez wahania sadzają wnuki do środka. Mąż wczoraj zwrócił uwagę jednej z osób, ale usłyszał tylko: robię to na własną odpowiedzialność – pisze Czytelniczka. – Obawiam się, że ta niby cudna inicjatywa robi ze zdrowych dzieci inwalidów.
Na miejscu nie pojawiła się ani policja, ani straż pożarna. Krew z urządzenia była zmywana dopiero około godziny 19 – nie przez służby porządkowe, ale przez wujka poszkodowanego chłopca, który tego dnia pełnił dyżur w pobliskim miejskim szalecie.
To niestety nie pierwszy tego typu incydent związany z tą konkretną huśtawką. Przypomnijmy – w 2002 roku w Oleśnicy miało miejsce podobne zdarzenie z udziałem dziecka, które również doznało poważnych obrażeń w wyniku niewłaściwego korzystania z huśtawki dla osób niepełnosprawnych. Już wtedy pojawiały się głosy, że urządzenia wymagają dodatkowego zabezpieczenia, częstszego nadzoru oraz lepszego oznakowania.
Miasto: Tablica jest oznaczona
W mediach społecznościowych Urząd Miasta Oleśnicy chwalił się w trzy lata temu nowymi udogodnieniami dla osób z niepełnosprawnościami, które powstały w ramach Oleśnickiego Budżetu Obywatelskiego. W jednym z wpisów czytamy: „W Oleśnicy myśli się o specjalnych potrzebach osób z niepełnosprawnościami i to jest piękne! Dzięki pomysłom oleśniczan na terenie placu zabaw przy ul. Sinapiusa zrealizowano kolejny projekt (…). Już można z niej korzystać!”
Zapytani o bezpieczeństwo urządzenia, urzędnicy odpowiadali wtedy: „Jest tablica informacyjna przy huśtawce. Poza tym huśtawka jest oznaczona jako obiekt przeznaczony dla osób wyłącznie niepełnosprawnych. (…) Takie huśtawki są w wielu miastach i zdają egzamin na 5”.
Mieszkańcy pytają: kto bierze odpowiedzialność?
Słowa urzędników nie uspokajają mieszkańców, którzy domagają się zdecydowanych działań. Ich zdaniem, obecne oznakowanie i zabezpieczenia są niewystarczające – dzieci niepełnosprawne nadal mogą korzystać z urządzenia, ale w praktyce korzystają z niego również dzieci zdrowe, co często prowadzi do niebezpiecznych sytuacji. – Nikt nie sprawdza, czy to działa, czy jest bezpieczne. Postawione i stoi. Zwyczajnie się martwię – słyszymy od oleśniczanki.