Kolejne dzikie wysypiska w Oleśnicy. Mieszkańcy alarmują
Tym razem odpady zostały zauważone przy ul. Wrocławskiej, w pobliżu trafostacji. Jak wynika z opisu i opublikowanych zdjęć, ktoś postanowił „uporządkować” teren na własnych zasadach – stare elementy brodzika oraz gruz i odpady poremontowe zostały przykryte gałęziami, sprawiając wrażenie, że problem zniknął.
– Sprytne. Prawie jak sprzątanie, tylko bez sprzątania – ironicznie komentuje autor wpisu, podkreślając, że takie działania nie tylko nie rozwiązują problemu, ale przenoszą go w przestrzeń wspólną, narażając środowisko i estetykę miasta.
Mieszkańcy zwracają uwagę, że dzikie wysypiska coraz częściej powstają po remontach, a porzucane są odpady, które bez problemu można oddać legalnie. W Oleśnicy działa bowiem Punkt Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych, który bezpłatnie przyjmuje m.in. odpady budowlane i remontowe od mieszkańców.
– PSZOK to nie legenda miejska – naprawdę istnieje – przypomina Arkadiusz Kembłowski, apelując szczególnie do ekip remontowych i osób prywatnych o odpowiedzialne postępowanie z odpadami.
Mieszkańcy podkreślają, że nagłaśnianie takich przypadków w mediach społecznościowych ma sens – pomaga zwrócić uwagę na problem i wywiera presję na osoby, które wciąż wybierają „łatwiejszą” drogę zamiast legalnych rozwiązań. Jednocześnie apelują o reagowanie i zgłaszanie podobnych sytuacji odpowiednim służbom.