REKLAMA

Kolejne dzikie wysypiska w Oleśnicy. Mieszkańcy alarmują

Red | Red
Kolejne dzikie wysypiska w Oleśnicy. Mieszkańcy alarmują
Problem dzikich wysypisk w Oleśnicy powraca. Mieszkańcy coraz częściej informują o nielegalnie porzucanych odpadach, a zdjęcia kolejnych takich miejsc trafiają do mediów społecznościowych. Jedno z nich nagłośnił ostatnio Arkadiusz Kembłowski, zwracając uwagę na niepokojący proceder ukrywania śmieci w przestrzeni publicznej.
REKLAMA

Tym razem odpady zostały zauważone przy ul. Wrocławskiej, w pobliżu trafostacji. Jak wynika z opisu i opublikowanych zdjęć, ktoś postanowił „uporządkować” teren na własnych zasadach – stare elementy brodzika oraz gruz i odpady poremontowe zostały przykryte gałęziami, sprawiając wrażenie, że problem zniknął.

– Sprytne. Prawie jak sprzątanie, tylko bez sprzątania – ironicznie komentuje autor wpisu, podkreślając, że takie działania nie tylko nie rozwiązują problemu, ale przenoszą go w przestrzeń wspólną, narażając środowisko i estetykę miasta.

Mieszkańcy zwracają uwagę, że dzikie wysypiska coraz częściej powstają po remontach, a porzucane są odpady, które bez problemu można oddać legalnie. W Oleśnicy działa bowiem Punkt Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych, który bezpłatnie przyjmuje m.in. odpady budowlane i remontowe od mieszkańców.

– PSZOK to nie legenda miejska – naprawdę istnieje – przypomina Arkadiusz Kembłowski, apelując szczególnie do ekip remontowych i osób prywatnych o odpowiedzialne postępowanie z odpadami.

Mieszkańcy podkreślają, że nagłaśnianie takich przypadków w mediach społecznościowych ma sens – pomaga zwrócić uwagę na problem i wywiera presję na osoby, które wciąż wybierają „łatwiejszą” drogę zamiast legalnych rozwiązań. Jednocześnie apelują o reagowanie i zgłaszanie podobnych sytuacji odpowiednim służbom.

Udostępnij:
REKLAMA
REKLAMA