Kolejna ulewa i powtórka z rozrywki. Oleśnica znów tonie, a obietnice zderzają się z rzeczywistością
Dzisiejsze, intensywne opady deszczu po raz kolejny obnażyły słabość miejskiej infrastruktury. To scenariusz, który mieszkańcy znają już niestety na pamięć. Po każdej większej ulewie portale społecznościowe zalewają dziesiątki zdjęć i nagrań przedstawiających samochody brodzące w głębokiej wodzie. Frustracja kierowców i pieszych rośnie z każdą kolejną kroplą.
Czyszczenie studzienek to za mało
Po tegorocznych ulewach i zalaniu części oleśnickich ulic ze zdwojoną siłą powróciła dyskusja na temat tego niezwykle uciążliwego problemu. Wielu z nas zadaje sobie pytanie: czy systematyczne czyszczenie wpustów ulicznych wystarczy, aby najbardziej newralgiczne miejsca były przejezdne? Odpowiedź brzmi: nie.
Jak wynika z ustaleń, o których informowaliśmy po jednej z poprzednich ulew, problem ma znacznie głębsze, infrastrukturalne podłoże. Przyznał to wprost jeden z oleśnickich urzędników:
– Te (studzienki – red.) są czyszczone w miarę systematycznie – usłyszeliśmy od naszego anonimowego rozmówcy. – Chodzi o kolektory, które nie zawsze są wydajne. Także o ten, który znajduje się na terenie ZNTK i nie ma do niego dostępu oraz o sam fakt, że np. ul. Ludwikowska, pod wiaduktem, znajduje się w niecce i spływa tam woda z całej okolicy, od 3 Maja po Przemysłową. Tak więc to, że przy naprawdę obfitych opadach deszczu będzie ona przejezdna jest, moim zdaniem, niemożliwe.
Trudna sytuacja panuje także w okolicy dworca PKP. O ile przejście pod wiaduktem, od Kolejowej do Moniuszki jest przejezdne, o tyle przejście pod torami, od dworca w stronę u. Przemysłowej jest wypełnione wodą.
Przypomnijmy, że zaraz po wyborach samorządowych w 2024 roku nowo wybrane władze Oleśnicy i powiatu deklarowały rozwiązanie problemu.
– Celem spotkania było omówienie konkretnych, niezwłocznych działań, jak choćby inwentaryzacja obecnej sieci kanałów deszczowych pod kątem stanu technicznego i ich drożności. Wyniki tej oceny będą podstawą do podjęcia dalszych kroków. Przedstawiciele obu samorządów oraz służb podkreślili wolę współpracy przy rozwiązaniu tego uciążliwego dla mieszkańców problemu – informowało wówczas Starostwo Powiatowe w Oleśnicy.
Na jakim jest to etapie i co wyniknęło z tych ustaleń? Zapytamy.




