Kilkaset sztuk podrabianej odzieży na targowisku. W sprawę jest zamieszany mieszkaniec powiatu oleśnickiego [ZDJĘCIA, WIDEO]

Red | Red
Kilkaset sztuk podrabianej odzieży na  targowisku. W sprawę jest zamieszany mieszkaniec powiatu oleśnickiego [ZDJĘCIA, WIDEO]

Koszulki, spodnie i skarpety ze znakami światowych marek oferowane były na jednym z wrocławskich targowisk. Jednak ceny i jakość mogły budzić wątpliwości, co do ich pochodzenia. W sprawie jest zamieszany mieszkaniec powiatu oleśnickiego.

Nie po raz pierwszy wrocławscy policjanci działali na popularnych, działających w weekendy targowiskach. Podczas poprzednich interwencji funkcjonariusze zabezpieczali odzież, która wbrew metkom i logotypom, nie była oryginalna. Wówczas pod artykułami opisującymi te sytuacje pojawiły się komentarze drwiące z pracy policjantów. Niektórzy z internautów sugerowali, że mundurowi nie powinni zajmować się takimi czynami, że „to wcale nie jest przestępstwo”.

– Funkcjonariusze prowadzą działania, mające na celu ukrócenie tego rodzaju praktyk. Ich zadaniem jest przecież stanie na straży przestrzegania obowiązujących przepisów – mówi Krzysztof Marcjan z Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu.

–  W ostatni weekend policjanci zajmujący się tym rodzajem przestępstw, czyli dotyczącymi szeroko pojętej przestępczości gospodarczej, podczas czynności na jednym z targowisk, podjęli czynności wobec osób, które na swoich straganach oferowały produkty tekstylne. Jednak co wzbudziło uwagę funkcjonariuszy, to znaki towarowe umieszczone na odzieży. Najczęściej kojarzą się one z eleganckimi butikami lub sklepami w galeriach handlowych lub głównych ulicach miasta, a nie z targowiskami.

W związku z uzasadnionym podejrzeniem, że produkty te, wbrew metkom i logotypom nie są oryginałami, policjanci zabezpieczyli kilkaset sztuk różnego rodzaju odzieży m.in. koszulki, bieliznę, spodnie i skarpety, które nosiły znaki towarowe światowych marek. Zatrzymane zostały również dwie osoby. Wstępne szacunki dotyczące strat poniesionych przez producentów sięgają nawet kilkudziesięciu tysięcy złotych. Mieszkaniec powiatu oleśnickiego oraz mieszkanka Wrocławia oferujący wspomniane produkty zostali przesłuchani i mogli opuścić komisariat.

Zabezpieczony towar trafił za to do policyjnego depozytu. Funkcjonariusze pracują aktualnie nad tą sprawą

Udostępnij:
REKLAMA