Gorąca atmosfera na skwerze przy Kopernika. Mieszkańcy tracą cierpliwość, dyrektor SDM tłumaczy plany zamknięcia ulicy

KK | KK
Gorąca atmosfera na skwerze przy Kopernika. Mieszkańcy tracą cierpliwość, dyrektor SDM tłumaczy plany zamknięcia ulicy
Dyrektor Krzysztof Fink starał się studzić emocje w związku ze zmianami, jakie na czas remontu są wprowadzane na ul. Kopernika. FOT. KATARZYNA KIJAKOWSKA
Nerwy, wzajemne pretensje, ale też próba znalezienia kompromisu – tak w skrócie można podsumować dzisiejsze spotkanie zaniepokojonych mieszkańców z przedstawicielami miasta. Na skwerze przy ulicy Kopernika w Oleśnicy ponownie dyskutowano o uciążliwym remoncie i planowanym na najbliższe dni zamknięciu kolejnego odcinka drogi. Z mieszkańcami spotkał się dyrektor Sekcji Dróg Miejskich Krzysztof Fink oraz radny Paweł Bielański.

Przypomnijmy, że iskra zapalna pojawiła się po opublikowaniu przez miasto komunikatu o starcie II etapu przebudowy na odcinku od przychodni Mastermed do ul. Podchorążych. Zapowiedź całkowitego wyłączenia z ruchu i nakaz przeparkowania aut do końca maja wywołały burzę, której efektem było już spontaniczne, zeszłotygodniowe spotkanie (21 maja). Dzisiaj urzędnicy i mieszkańcy spotkali się ponownie, by wyjaśnić narosłe wątpliwości.

Spór o ścieżkę: „Kierowcy łamią zakazy”

Jednym z najbardziej zapalnych punktów dzisiejszej dyskusji okazał się udostępniony niedawno ciąg pieszo-rowerowy. Z założenia miał on służyć wyłącznie do przejazdu pojazdów uprzywilejowanych. Rzeczywistość okazała się jednak inna.

Mieszkańcy stanowczo protestowali, argumentując, że otwarcie tego odcinka to zły i niebezpieczny pomysł. Zgromadzeni na skwerze oleśniczanie wskazywali, że wielu kierowców nagminnie łamie przepisy i wjeżdża na ścieżkę, co prowadzi do niezwykle groźnych sytuacji z udziałem pieszych i rowerzystów.

Atmosfera w tym momencie stała się na tyle napięta, że dyrektor Krzysztof Fink oświadczył, iż dzisiejsze spotkanie zostało zaplanowane wyłącznie dla wspólnoty z budynku Kopernika 14 i tylko z jej przedstawicielami zamierza dalej rozmawiać. Na szczęście z czasem emocje nieco opadły, co pozwoliło na kontynuowanie merytorycznej, choć wciąż trudnej wymiany zdań.

Żłobek bez spacerów i strach przed pożarem

Podczas spotkania głośno wybrzmiały codzienne problemy, z jakimi mierzy się lokalna społeczność. Frustracja mieszkańców wynika nie tylko z braku dostępu do własnych garaży, ale przede wszystkim z przedłużających się prac i braku poczucia bezpieczeństwa.

Karolina Klupś-Orłowska, dyrektorka pobliskiego żłobka, zwróciła uwagę na dramatyczną sytuację najmłodszych. Przez trwający remont dzieci już od października nie mogą wychodzić na spacery poza teren placówki. Przedstawiciele wspólnoty Kopernika 14 i wyrazili ogromne obawy o to, w jaki sposób na ich teren wjedzie straż pożarna lub karetka, gdy front robót dotrze bezpośrednio pod ich budynek.

Co z ruchem wahadłowym i zamknięciem ulicy?

Obecny na spotkaniu radny Paweł Bielański dopytywał dyrektora SDM o możliwość wprowadzenia ruchu wahadłowego, co mogłoby chociaż częściowo ulżyć kierowcom. Krzysztof Fink stanowczo odrzucił ten pomysł.

– Nie wprowadzimy ruchu wahadłowego, ponieważ to jeszcze bardziej wydłużyłoby cały remont, a inwestycja musi zakończyć się w tym roku – argumentował dyrektor Fink, wprost przyznając przy tym, że współpraca z obecnym wykonawcą robót „nie należy do najłatwiejszych”.

Dyrektor SDM apelował do zebranych o cierpliwość i starał się uspokoić nastroje związane z komunikatem o zamknięciu ulicy. Zapewnił, że sytuacja nie jest tak jednoznaczna i drastyczna, jak mogłoby się wydawać po przeczytaniu ogłoszenia. Droga na kolejnym etapie nie będzie zamknięta całkowicie przez cały czas – prace, a wraz z nimi wyłączenia z ruchu, będą realizowane etapowo, co ma zminimalizować paraliż tej części miasta.

Udostępnij:
REKLAMA