Fatalna sytuacja na drogach i chodnikach w Oleśnicy. Marznący deszcz sparaliżował miasto
Szczególnie niebezpiecznie jest w rejonach osiedlowych, przy głównych ulicach oraz w centrum miasta. W wielu miejscach chodniki są nieposypane, a cienka warstwa lodu jest niemal niewidoczna.
Swoimi doświadczeniami dzielą się czytelnicy naszego portalu w mediach społecznościowych:
„Wspaniale… Aby dotrzeć na pociąg nałożyłam na buty raczki. Czuję się jak Kukuczka. A podobno żyjemy w terenie raczej nizinnym.”
– Olga Kowalczyk
„Doślizgałam się rano z Mickiewicza na Rzemieślniczą, inaczej się nie dało.”
– Agnieszka Skrzyniarz
„O 4:30 w drodze do pracy do GKN drogi i chodniki w stronę Ligoty Wielkiej tragedia. Koleżanka z chodnika by pod auto normalnie zjechała na ulicę.”
– Monika Modrzyńska
„Chodniki nieposypane, ludzie po prostu tańczą na lodzie.”
– Monika Anna Grzesiak
Nie brakuje również głosów krytycznych wobec służb odpowiedzialnych za utrzymanie dróg i chodników:
„Jak zwykle zima zaskoczyła drogowców. Nie wiem jak w samej Oleśnicy, ale wioski i drogi między nimi a Oleśnicą – tragedia.”
– Izabela Czerniecka
„Jest jak zawsze, to się nigdy nie zmieni. Zawsze zaskoczenie, mimo że trąbią wszędzie, że będzie ślisko.”
– Agnieszka Leszczyna
Na fatalny stan nawierzchni zwracają uwagę także osoby poruszające się po ścisłym centrum:
„Rynek – lodowisko dosłownie.”
– Agnieszka Aga
Mieszkańcy apelują do służb o pilne posypanie chodników i przejść dla pieszych. W obecnych warunkach nawet krótki spacer może zakończyć się bolesnym upadkiem. Warto zachować szczególną uwagę, nosić obuwie z dobrą przyczepnością i – jeśli to możliwe – ograniczyć wychodzenie z domu do minimum.
