Druzgocąca krytyka poprzednich władz powiatu i odwołanej dyrekcji szpitala
Wczorajsza sesja rady powiatu oleśnickiego poświęcona była funkcjonowaniu Powiatowego Zespołu Szpitali w Oleśnicy. Radni skupili się przede wszystkim na kondycji finansowej szpitala. Niezwykle ostro poprzednią dyrekcję szpitala, ale też władze powiatu minionej kadencji, podsumował radny Jerzy Ceglecki.
Radny, a zawodowo lekarz pełniący obecnie stanowisko zastępcy prezesa zarządu szpitala w Namysłowie, nie przebierał w słowach, zwracając się do obecnych na sali obrad poprzednich dyrektorów placówki Kamila Dybizbańskiego i Piotra Rogalskiego oraz eks-starosty Wojciecha Kocińskiego. – Los pani dyrektor Głowackiej był przesądzony dużo wcześniej niż została odwołana – przypomniał Jerzy Ceglecki. – To było wiadomo w momencie pojawienia się w powiecie pana Kocińskiego, który wiele razy przed odwołaniem pani Głowackiej spotykał się z panem Rogalskim.
Mało elegancki i chamskie
Odwołanie Lilianny Głowackiej w 2015 roku było – zdaniem Cegleckiego – mało eleganckie, a to właśnie poprzedniej dyrektorce szpital zawdzięcza OIOM oraz procedury urazowe, których teraz nie ma na oddziale chirurgicznym. – Jeśli jednak odwołanie pani Głowackiej było mało eleganckie to zwolnienie ordynatora chirurgii było chamstwem – mówił Ceglecki. – W taki sposób rozstaliście się z człowiekiem, który pracował na oddziale kilkadziesiąt lat, zoperował setki ludzi i jest mieszkańcem Oleśnicy.
Radny wytknął też poprzedniej dyrekcji m.in. likwidację oddziału wewnętrznego w Sycowie, zwolnienie z pracy kierownika rehabilitacji, pielęgniarek oddziałowych, odejście ordynatora oddziału ginekologiczno-położniczego, zwolnienie ordynatora neonatologii. – Zwalnianym pracownikom nie wyjaśniano przyczyn albo tłumaczono to względami ekonomicznymi, przy czym osoby, które pojawiały się na ich miejscu miały zazwyczaj wyższe pensje – mówił Ceglecki, dodając, że „w nagrodę” za te działania Piotr Rogalski został pełnomocnikiem szpitala, choć takiego stanowiska nie ma w statucie szpitala. – Jestem ciekaw, kiedy pan R. odda nienależnie pobrane pieniądze. I nie jest to sprawa dla reportera, tylko dla prokuratora.
Pediatra czy administrator szpitala?
Ceglecki skrytykował też fakt powierzenia Piotrowi Rogalskiemu kierowania oddziałem paliatywnym w Sycowie. – Ten pan jest lekarzem pediatrą, który od dawna zajmuje się administrowaniem szpitalami, a nie leczeniem – wytykał, a na koniec zwrócił się do pełniącego obowiązki dyrektora Tomasza Uhera. – Niech pan nie bierze przykładu ze swoich poprzedników, bo nie zaczął pan najlepiej – powiedział, zarzucając, że dyrektor kilka razy minął się z prawdą.
– Proszę o konkrety – oponował Uher, ale ostatecznie nie usłyszał, co ma mu do zarzucenia Jerzy Ceglecki.
Należy dodać, że dzisiejszej dyskusji o szpitalu przysłuchiwali się byli dyrektorzy szpitala oraz były starosta Wojciech Kociński, którzy żywo komentowali między sobą wypowiedzi kolejnych radnych i starosty. Wypowiedź Cegleckiego wyraźnie poirytowała Piotra Rogalskiego. Były dyrektor kilka razy podchodził do radnego PiS Stanisława Stępnia i coś tłumaczył. W pewnym momencie podniósł rękę, sygnalizując, że chciałby zabrać głos. Ostatecznie jednak zakończyło się na rozmowach w kuluarach.