Do 25-latka, który chciał skoczyć z wiaduktu, wezwano negocjatora
REKLAMA
Mężczyzna na kilka godzin wstrzymał ruch na trasie S8, na wysokości Sycowa. Udało się go przekonać, by zszedł z wiaduktu.
Informacja o desperacie dotarła do służb przed godziną 11. Niemal w ciągu kilku minut na miejscu pojawili się ratownicy i policja, którzy przez kilka godzin przekonywali mężczyznę, by zszedł z wiaduktu.
– Udało się to jeszcze przed przybyciem policyjnego negocjatora, który jechał do Sycowa z Wrocławia – mówi OlesnicaInfo.pl Izabela Michalska z Komendy Powiatowej Policji w Oleśnicy.
Już po zejściu na dół okazało się, że 25-letni mieszkaniec gminy Syców, był pod wpływem alkoholu. Obecnie wraz z policją przebywa w szpitalu.
REKLAMA
REKLAMA