Czy ludzkie życie nie powinno być stawiane na pierwszym miejscu – pyta oleśniczanin
Wczorajsze zdarzenie relacjonuje Tomasz Pryjma. To on spotkał starszego pana w piżamie z wenflonem nieopodal Aidy.
Podczas krótkiej wymiany zdań pana Tomasza ze starszym mężczyzną okazało się, że ten uciekł z oleśnickiego szpitala. – Stwierdziłem, że w tej sytuacji najlepiej będzie wezwać policję i odwieźć pana do szpitala – relacjonuje oleśniczanin, który w pierwszej kolejności zadzwonił na numer alarmowy 997.
– Zapominając, że teraz nie odbiera tych telefonów nasza oleśnicka komenda, tylko WCPR z Wrocławia. Pytam więc, czy można podesłać radiowóz, bo starszy pan wymaga pomocy, a konkretnie podwiezienia do szpitala, bo z niego uciekł – opowiada Tomasz Pryjma – A ten ktoś, tam po drugiej stronie słuchawki, pyta mnie skąd ja wiem, że on mnie może tak połączyć. Zdenerwowałem się, bo to chyba nie był czas na takie pytania.
Pan Tomasz zakończył połączenie i zdecydował, że sam skontaktuje się z oleśnicką komendą. Później akcja, jak mówi, przebiegała już błyskawicznie. – Chwała oleśnickim policjantom za szybkie przybycie – mówi, podkreślając, że w tym czasie w mieście kolejny raz nie było karetki, a z pomocą starszemu mężczyźnie przyjechały Służby Ratownicze. – Teraz wyobraźmy sobie jak byśmy byli świadkami przestępstwa, ciężkiego stanu zdrowia, nagłego zawału, nagłego zakrzepu. Przecież cała komunikacja powinna przebiegać z „prędkością światła”. Gdzie tu szacunek do ludzkiego życia? Czy ludzkie zdrowie nie powinno być stawiane na pierwszym miejscu – zastanawia się oleśniczanin.
fot. Tomasz Pryjma
