REKLAMA

Co tak śmierdzi w Oleśnicy? To samo, co każdego roku o tej porze i nie ma co się oburzać

Red | Red
Co tak śmierdzi w Oleśnicy? To samo, co każdego roku o tej porze i nie ma co się oburzać
REKLAMA

Dziś oleśniczanie znów zatykają nosy i pytają o przykry zapach, który unosi się nad miastem. Odpowiedź na to pytanie jest taka sama od lat.

– To się powtarza co roku. Czasem wiosną, zawsze późnym latem lub jesienią. I jest niemal pewien, że to efekt wylewania gnojowicy na pola przez rolników i takiej cyrkulacji powietrza, która skumulowała zapach w mieście – słyszymy od jednego z Czytelników.

To prawda. Powodem nieprzyjemnego zapachu jest obornik i gnojowica, czyli organiczne nawozy, które rolnicy rozrzucają po polach. O tej porze roku to normalne zjawisko.

Rolnicy przyznają: wieś miała, ma i mieć będzie swój zapach, który wynika z natury. – To jest zapach wsi, którym są nie tylko łany rzepaku, czy zapach skoszonego zboża – mówi działacz Ruchu Młodych Farmerów dla jednego z branżowych portali rolniczych. – To jest czysta natura. Mówią do nas, że krowy generują te zapachy, ale to jest czysta natura. My to potem wywozimy na pola i cykl się zamyka.

– Nawożenie pól obornikiem jest zupełnie normalne i zgodne z prawem. Zgodnie z przepisami nawozy naturalne i organiczne w postaci płynnej lub stałej mogą być stosowane od początku marca do końca listopada. Takie nawożenie jest praktykowane właśnie w okresie wiosennym i jesiennym, dlatego mieszkańcy mogą teraz czuć ten nieprzyjemny zapach – komentuje Izba Rolnicza.

Udostępnij:
REKLAMA
REKLAMA