Ceniona dziennikarka zginęła w wypadku na Podkarpaciu. Żegna ją cała Polska
– Pierwszym autem jechali kobieta i mężczyzna, drugim trzech mężczyzn. Niestety, mimo wysiłków służb, nie udało się uratować pasażerki z pierwszego samochodu i pasażera z drugiego. Pozostałe trzy osoby zostały ranne – powiedziała TVP3 Rzeszów podkom. Katarzyna Pracało z Komendy Powiatowej Policji w Nisku.
Jak potwierdzają służby, jedną z ofiar śmiertelnych jest znana dziennikarka, autorka książek i reżyserka – Katarzyna Stoparczyk. Miała 55 lat. Informacja o jej śmierci wstrząsnęła środowiskiem dziennikarskim, artystycznym i oleśnickim, bo Kasia pochodziła z Oleśnicy, tutaj ukończyła I LO, tu miała rodzinę.

W poruszających słowach pożegnała ją Martyna Wojciechowska:
„Świat dzisiaj zamilkł. (…) Dziennikarka, autorka książek, reżyserka spektakli teatralnych, ale przede wszystkim kobieta o niezwykłej wrażliwości, empatii i sile, której słowa i rozmowy otwierały serca. Szczególnie słowa dzieci. Potrafiła słuchać jak mało kto. Jedyna w swoim rodzaju. Tworzyła przestrzeń, w której dzieci mogły mówić o świecie z perspektywy swojej mądrości i czystej prawdy. A jej wywiady z najmłodszymi były lekcjami dla nas, dorosłych. Dziękuję Ci, Kasiu, za wszystkie spotkania i rozmowy, za Twoją mądrość, za uśmiech. Za to, że przypominałaś nam, jak ważne są dobroć i uważność na drugiego człowieka” — napisała na swoim profilu społecznościowym.
Jurek Owsiak, szef Fundacji WOŚP, również nie krył poruszenia:
„Wiadomość, która na każdego z nas w Fundacji spadła jak grom z jasnego nieba, bo kiedy mówimy o wypadku, jesteśmy zdani na wiadomości nagłe, do których kompletnie nie jesteśmy przygotowani. (…) Kasia była naszym gościem, znana uczestnikom naszego Festiwalu, lubiana. W tym roku także wypełniła sobą Namiot ASP. Jak zwykle dzieliła się niezwykłymi opowieściami, nieprawdopodobnym zrozumieniem dziecięcych myśli, wyobrażeń i porządku rzeczy. Opowiadała o tym z przejęciem, nikogo nie przekonując, a jedynie przekazując najbardziej prawdziwą, mądrą relację, która była pełna wyjątkowego szacunku i zrozumienia”.
W mediach społecznościowych pożegnanie opublikował także Marszałek Sejmu, Szymon Hołownia:
„Trudno w to uwierzyć… I trudno znaleźć kogoś, kto w ostatnich latach, z taką konsekwencją i pogodą tłumaczył nam, jak Korczak, że 'nie ma dzieci, są ludzie’. Pokazywała różnicę pomiędzy 'słuchać’, a 'wysłuchać’. Ileż jej zawdzięczam, ile się od niej w mojej pracy z dziećmi nauczyłem… Nie ma dziś słów, żeby powiedzieć to jedno: dziękuję. Kasiu, do zobaczenia!”
Fot. Komenda Powiatowa PSP w Nisku