„Bubel za 6 milionów” czy inżynierski kompromis? Spięcie o nowy tunel przy ul. Wiejskiej w Oleśnicy
Ireneusz Ruszel w interpelacji skierowanej do władz miasta nie zostawił na inwestycji suchej nitki, powołując się na głosy niezadowolonych mieszkańców. Radny dopytywał, dlaczego nie powiększono prześwitu dla aut pod starym wiaduktem, a zamiast tego zlikwidowano chodnik, zastępując go trawą i wygradzając barierkami.
Zarzuty dotyczyły również estetyki: radny wskazywał na brak nawiązania do ceglanej konstrukcji zabytkowego wiaduktu (sugerował barwiony beton lub formowanie łuków w szalunkach) oraz zastosowanie szarych płyt ażurowych na skarpach. Padło nawet pytanie, czy za kwotę rzędu 6 mln zł nie lepiej było zburzyć stary obiekt i postawić zupełnie nową konstrukcję od podstaw.
Ratusz odpowiada: PKP nie chciało zmian, a łuk ogranicza skrajnię
Na zarzuty szczegółowo odpowiedział Krzysztof Fink, dyrektor Sekcji Dróg Miejskich. Urzędnik zaczął od uszczypliwości językowej, wyjaśniając radnemu różnicę między „przepustem” (służącym m.in. do odprowadzania wody) a wiaduktem kolejowym.
Dyrektor SDM podkreślił, że obiekt należy do PKP PLK, a kolej nie była zainteresowana jego kosztowną przebudową czy rozbiórką z powodu marginalnego znaczenia tej linii. Z tego względu miasto nie miało prawa ingerować w konstrukcję nośną.
Z analiz inżynieryjnych wynikało ponadto, że poszerzenie jezdni kosztem zlikwidowanego chodnika było niemożliwe. Z uwagi na łukowy kształt sklepienia przesunięcie krawężnika w stronę ściany wymusiłoby drastyczne obniżenie dopuszczalnej wysokości aut, co odcięłoby dojazd pojazdom ciężarowym obsługującym lokalne firmy z ul. Wiejskiej i całego Lucinia.
Z kolei wygrodzony pas zieleni w miejscu dawnego chodnika ma za zadanie uniemożliwić pieszym wchodzenie w wąskie gardło pod wiaduktem i skierować ich do nowego tunelu.
Odnosząc się do estetyki, szef SDM przypomniał, że projekt już w 2018 roku zatwierdził Dolnośląski Wojewódzki Konserwator Zabytków, a szare płyty ażurowe pełnią rolę techniczną – zabezpieczają skarpę przed osuwaniem i z czasem niemal całkowicie znikną pod rosnącą trawą.
Część większego projektu
W podsumowaniu szef miejskich dróg podkreślił, że główny cel – czyli całkowite odseparowanie pieszych i rowerzystów od ruchu aut – został zrealizowany. Urzędnik zaznaczył, że podważanie sensu projektu to uderzenie w pracę inżynierów, projektantów oraz PKP, przypominając, że przebicie tunelu to element budowy Trasy Kamiennej w ramach Dolnośląskiej Cyklostrady.