Brutalny atak nastolatków na właścicieli Żabki. Uwaga! TVN na żywo z Oleśnicy
Z Oleśnicy był dziś nadawana na żywo Uwaga! TVN. Temat programu to zdarzenie z ostatniego piątku, kiedy to przy ul. Kochanowskiego dwoje nastolatków pobiło właścicieli sklepu Żabka.
Magda i Robert Papuga, właściciele sklepu, opowiedzieli na antenie TVN o tym, co wydarzyło się w piątkowy wieczór. – Ta dziewczyna wykrzykiwała straszne wulgaryzmy w stronę żony – opowiadał Robert Papuga, relacjonując wizytę nastolatki w sklepie i jej żądanie sprzedania napoju energetycznego. – Żona zatrzymała ją w środku, zadzwoniliśmy na policję – relacjonował.
– Kiedy wypuszczaliśmy innego chłopca ze sklepu przed drzwiami czekał partner dziewczyny, która uderzyła żonę kilka razy w twarz – mówił pan Robert. – Potem rzucił się też na mnie. W moją stronę poleciały kolejne ciosy, a ja nie chcąc zrobić mu krzywdy tylko się broniłem.
Pan Robert ma połamany nos, dużo sińców na całym ciele. Jego żona ma z kolei połamane żebra.
Sprawcą okazał się 16-letni Dawid N. Reporterzy Uwagi! dotarli do jego bliskich.
– To nie jest do końca prawda – mówił o zdarzeniu ojciec Dawida. – To ekspedientka wyszła zza lady i zaczęła ją (nastolatkę, red.) wyzywać. Dawid domagał się wejścia do środka, bo chciał, żeby Małgorzata wyszła ze sklepu. Wtedy podszedł do niego właściciel i zaczęła się szarpanina. On chciał tylko tę dziewczynę wyciągnąć na zewnątrz. Nic więcej.
Ojciec wykluczył, że Dawid miał wcześniej problemy z prawem.
– Tata Dawida mija się z prawdą jeśli chodzi o wcześniejsze kłopoty z synem – ocenił redaktor wydania Uwagi, który wyliczył przewinienia chłopaka będącego pod opieką kuratora w związku z niechodzeniem do szkoły. Toczy się też wobec niego postępowanie związane z niszczeniem mienia, a konkretnie samochodu.
Okazuje się również, że Dawid miał być agresywny wobec innych osób. – Dawid uchodzi w Oleśnicy za człowieka bardzo agresywnego i działa wraz z innym chłopakiem, Obaj trenują w oleśnickim klubie MMA – mówi dziennikarz. Jedno z ostatnich zdarzeń z udziałem Dawida miało mieć miejsce w sylwestrową noc, kiedy mieszkaniec Oleśnicy miał zostać pobity przez Dawida i jego kolegę.
Była też mowa o gonieniu innej osoby z nożem w ręku oraz biciu młodego chłopaka na pl. Zwycięstwa. – Te sprawy nie były zgłaszane na policję, bo te osoby mówią, że się boją ich odwetu – opowiadał dziennikarz Uwagi! TVN.
W programie wypowiedział się też Patryk Grudniewski z Fighters Factory Oleśnica. – To, że on trenował w klubie nie znaczy, że popieramy to, co robił poza salą – podkreślił trener. – Dawid nigdy nie przejawiał takich zachowań na sali – zapewniał Grudniewski.
